środa, 2 listopada 2011

Pazurki: Eveline Classic Colours 480

W momencie publikowania się tej notki jesteśmy pewnie gdzieś w okolicach Piły lub Wałcza, więc pozdrawiamy z trasy!

Korzystając z cudów techniki, przedstawiam Wam moje szponki ubrane w Eveline Classic Colours 480 :



Niestety mimo usilnych starań, nie udało mi się uchwycić prawdziwego koloru - owszem, jest to piękny, jesienny fiolet, jednak cieplejszy.
Wykończenie jest perłowe i wyjątkowo w tym przypadku wizualnie mi to nie przeszkadza.
Aplikacja jest bezproblemowa a krycie bardzo zadowalające - jedna grubsza warstwa w sumie wystarczyć, ale druga dodaje kolorowi głębi, polecam ją jednak nałożyć :-)

Skazą na tym idealnym, wydawać by się mogło, wizerunku jest jego trwałość.. Jestem bardzo rozczarowana, gdyż po 2 dniach lakier okrutnie odpryskuje, co nie zdarza mi się właściwie nigdy.
Wszelkie próby sztukowania odprysków wyglądają nieestetycznie - wiadomo, jak to przy perłowych lakierach bywa.. Stąd kwalifikuje się do zmycia zanim zdążymy pocieszyć nim oko.. Buuu!

Ja jednak mimo wszystko go lubię i noszę ostatnio bardzo chętnie - Pan Mąż też ulubiał :-)

8 komentarzy:

  1. Piękny kolor! Zachwycający!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor zabójczy, od razu rzuca się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło, że Wam się podoba, pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny :) ale nie na moje krótkie pazurki :>

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor super :) nabytek z Natury??

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki :D

    Andzia - niee, tego dorwałam w koszu z lakierami w Tesco, za niewiele ponad 3zł ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i czas spędzony na moim blogu - zapraszam ponownie!
Chcesz skontaktować się ze mną w jakiejkolwiek sprawie - śmiało! Jestem do Twojej dyspozycji :-)

Jeżeli Twój komentarz jest obraźliwy, zawiera wulgaryzmy lub spam, zostanie usunięty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...