Mydło jak mydło, można by pomyśleć.
Otóż nie - zauważyłam u siebie jakiś czas temu tendencję do przesuszeń między palcami dłoni od razu po ich umyciu.
O ile pamiętam by je od razu nakremować, jest okej, ale z pamięcią już coraz gorzej a i czas czasami nagli.
Stąd suszki te mnie skutecznie irytują.
A właściwie irytowały, bo ostatnio Joaśka dba o moje dłonie podczas mycia.
W łazience zagościło bowiem mydło w płynie KoroLOVE o zapachu alg morskich :
Producent głosi :
Mydło z niezwykłej serii KoroLOVE o ekscytującym zapachu alg morskich to nie tylko wyjątkowa receptura i apetyczny wygląd.
Używając go poczujesz, jak delikatna formuła dokładnie oczyszcza Twoją skórę, pozostawiając ją świeżą i miłą w dotyku.
Zawarte w mydle składniki zapewnią jej właściwą pielęgnację, a piękny zapach alg morskich pozostanie z Tobą na długi czas.
Produkt może być stosowany do mycia rąk i całego ciała.