Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naturalis Kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naturalis Kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 czerwca 2012

Mój półproduktowy arsenał, czyli focus na twarz!

Jak zapewne zdołałyście już wywnioskować, jestem wielką fanką naturalnej pielęgnacji.
Stałam się nią poniekąd z konieczności - moja cera przysparzała mi coraz to więcej problemów, szukałam najlepszych rozwiązań, wpadałam w jeszcze większe kłopoty, szperałam w sieci i tak odkryłam pokłady informacji na Wizaz.pl.
Zagłębiałam się coraz bardziej i bardziej, zebrałam się w sobie i blisko rok temu złożyłam swoje pierwsze półproduktowe zamówienie - bodajże w sklepie Naturalis Kosmetyki.

Od tamtej pory poszło już lawinowo, uwaga to wciąga ;-)
Oto mój mały arsenał lodówkowy, o każdym delikwencie napiszę parę słów ze swojego punktu widzenia, zapraszam!

czwartek, 31 maja 2012

Pielęgnacja: Naturalis Kosmetyki, Kompleks na naczynka

Dziś o półprodukcie do zadań specjalnych - Kompleksie na naczynka od Naturalis Kosmetyki :

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Pielęgnacja: Ekspresowe serum HA + olej z pachnotki

Jak wiecie (a jak nie, to już wiecie) jestem fanką kosmetyków naturalnych i jak najprostszych w składzie. Ostatnimi czasy znowu pobłądziłam i szukałam mazidła do twarzy, mając pod nosem (a konkretnie w lodówce) wszystko czego mi trzeba!
Powróciłam jednak na dobrą drogę i do łask wróciło serum ekspresowe z kwasem HA i olejem z pachnotki.

O kwasie hialuronowym pisałam już tutaj - ZAPRASZAM
Wypada więc teraz przedstawić olej z pachnotki, który zdecydowanie zasługuje na uwagę!
Ze strony ZSK :
Pachnotka zwyczajna znana jeszcze pod nazwą pachnotka uprawna, Perilla frutescens (Perilla ocimoides), jest jednoroczną rośliną oleistą, z rodziny jasnotowatych (wargowych). W Polsce uprawiana jako roślina ozdobna z liści. Pochodzi i jest głównie uprawiana w południowej Azji dla owoców — rozłupek (zawierających ok. 50% tłuszczu), z których otrzymuje się olej.

Olej z Pachnotki zawiera wysoką koncentrację bardzo cennego kwasu tłuszczowego α-linolenowego (ALA) zaliczanego do grupy Ω-3. , kwasu linolowego (LA) zaliczanego do grupy Ω-6  i kwasu olejowego zaliczanego do grupy Ω-9. W oleju tym jest także znacząca ilość flawonoidów i antocyjanów. Kwas rozmarynowy, luteolin, chrysoeriol, kwercetyna, katechina i apigenin to tylko kilka związków fenolowych występujących w oleju z pachnotki.

Wymienione powyżej związki fenolowe działają na skórę przeciwutleniajaco, przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, promieniochronnie, przeciwalergicznie, ochronnie na ścianki naczyń krwionośnych, a także wpływają na aktywność wielu enzymów. Badania wykazały, że olej z pachnotki działa hamująco na rozwój Propionibacterium acnes - bakterii wywołującej trądzik młodzieńczy.
Kwasy tłuszczowe ALA i LA charakteryzują się szczególnie korzystnym oddziaływaniem na skórę. Działają przeciwalergicznie, przeciwzapalnie, podnoszą odporność na zakażenia, pobudzają regenerację nabłonków i tkanki łącznej. Olej z pachnotki przyśpiesza gojenie ran, oparzeń, odmrożeń. Hamuje zmiany zwyrodnieniowe i rogowacenie gruczołów łojowych, zapobiega zaczopowaniu ujść gruczołów łojowych, działają przeciwzaskórnikowo.  Wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny, zwiększając elastyczność i jędrność skóry oraz redukując zmarszczki. Zwalcza zaburzenia w metabolizmie tłuszczów spowodowane brakiem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Olej stosowany zarówno przy skórze suchej, łuszczącej się, atopowej, wrażliwej, dojrzałej jak i tłustej ze skłonnością do zanieczyszczeń. Olej z pachnotki działa łagodząco na podrażnioną i swędzącą skórę. Nawilża skórę, podnosi jej elastyczność i regeneruje ją. Podnosi zdolności obronne skóry. Ułatwia przebieg egzemy atopowej - uśmierza boleść, przynosi ulgę od swędzenia i zaczerwienienia, polecany przy uczulonej, suchej i łuszczącej się skóry. Ze względu na silne właściwości odkażające polecany także dla skóry skłonnej do podrażnień, trądzikowej, tłustej i mieszanej.



Olej orkiestra, prawda? Cóż, potwierdzam, jest wszechstronny i do tego bardzo skuteczny!
Pomógł mi okiełznać policzki, które są nadzwyczaj wybredne, rumień widocznie zelżał i występuje znacznie rzadziej.
Sucha skorupa na policzkach, w okolicach nosa i ust, zniknęła a zastąpiła ją nawilżona, sprężysta skóra.
Strefa T nie ucierpiała - olej mnie nie zapchał, mnie podrażnił, nie spowodował wysypu - co więcej, nie tłuści się już tak bardzo.
To jeden z lepszych olei, z jakimi miałam styczność!

Wracając do serum - chyba prostsze i bardziej ekspresowe być nie może!
Na zagłębienie dłoni nakładam porcję kwasu HA :
Dodaję 2 (rano) lub 3 (wieczorem) krople oleju z pachnotki :
Energicznie mieszam palcem aż połączą się ze sobą :

I już, serum gotowe!
Wmasowuję je kolistymi ruchami w twarz a na końcu delikatnie wklepuję.
Może nie wygląda zbyt zachęcająco ani - mówiąc szczerze - nie powala zapachem (dla mnie pachnie jak.. wosk), ale działa, to najważniejsze!

Prostota i natura górą!

Wolicie drogeryjne/apteczne kremidła czy tworzycie je samodzielnie?

czwartek, 10 listopada 2011

Pielęgnacja: Naturalis Kosmetyki, Niezmydlalna frakcja sojowa 60% steroli

Dziś krótko, z przyczyn technicznych,  o bardzo niepozornym kosmetyku.
Nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że będzie moim odkryciem sezonu..
Mowa o ...
niezmydlalnej frakcji sojowej :

Parę słów ze strony producenta:
Kompleks fitosteroli o wielokierunkowym działaniu na skórę. Optymalne połączenie  β-sitosterolu, kampesterolu, stigmasterolu, witamin z grupy B, karotenów, tokoferoli oraz witamina D, zapewnia doskonały efekt pielęgnacyjny zarówno podrażnionej kwasami i retinoidami jak też starzejącej, wystawianej na nadmierną ekspozycję promieni UV, odwodnionej.

Działanie frakcji niezmydlalnej:
- wpływa na wzrost biosyntezy kolagenu
- hamuje działanie enzymu elastazy odpowiedzialnej za niszczenie włókien
  elastylowych,  przyczyniając się do zwiększenia elastyczności skóry
- zwiększa  nawilżenie skóry poprzez zmniejszenie przeznaskórkowej utraty wody
  TEWL (Transepidermal Water Loss)
- β-sitosterol  (jeden z głównych składników frakcji) wykazuje silne działanie
  antyandrogenne
-zapobiega zaczopowaniu ujść gruczołów łojowych i powstawaniu zaskórników,
 poprzez regulację wydzielania łoju i keratynizacji (rogowacenia) naskórka.
- wykazuje silne działanie przeciwzapalne, co sprzyja przyspieszonej regeneracji  i
  gojeniu naskórka
- łagodzi rumień
- działa silnie antyoksydacyjnie
- nie pozostawia tłustej warstwy na skórze

Wskazania:
• skóra sucha, zniszczona, mało elastyczna
• skóra odwodniona zarówno sucha jak też
    tłusta
• starzenie i fotostarzenie skóry
• skóra trądzikowa (wspomagająco)
• podrażnienie kwasami, retinoidami
• ochrona przed poparzeniem słonecznym 
• skóra wrażliwa, atopowa
• suche włosy
• pielęgnacja suchej, spierzchniętej skóry dłoni  i stóp
• pielęgnacja ust
• pielęgnacja skóry dziecięcej

Zastosowanie:
• Frakcję można mieszać ze wszystkimi olejami oraz masłami kosmetycznymi,
  zarówno na dłoni jak też podgrzewając w kąpieli wodnej
• sera  oraz kremy przeciwzmarszczkowe
• preparaty nawilżające do twarzy i ciała
• łagodzące  sera po inwazyjnych zabiegach pielęgnacyjnych  szczególnie
  retinoidach i kwasach oraz rollerze
• szybkie sera pielęgnacyjne przygotowywane na dłoni - niewielką ilość Frakcji
  Niezmydlalnej wymieszać na dłoni z dowolnym olejem lub witaminą E, połączyć
  z fazą wodną i dokładnie wymieszać
• produkty z filtrami mineralnymi oraz po opalaniu
• balsamy do ciała
• kremy do rąk i stóp
• ochronne pomadki do ust
• odżywki i maseczki do włosów
• kosmetyki dla dzieci

5g - 4,50zł
10g - 8,81zł
30g - 19,88zł

Żródło: naturaliskosmetyki.pl


Frakcja ma postać gęstej, tłustej pasty o lekko chropowatej fakturze.
Jej zapach kojarzy mi się z woskiem, jednak ulatnia się po aplikacji.

Pod wpływem temperatury topi się, drobinki rozpuszczają się.
To jak zachowuje się po nałożeniu na twarz, było dla mnie kompletnym zaskoczeniem.
Stapia się z nią wręcz momentalnie, wchłania się do matu - jest dzięki temu idealna pod makijaż!
Skóra jest otulona cieniutkim filmem, który nie jest jednak irytujący, lepki i świecący - to taki film świadczący o tym, że skóra jest nawilżona.

Frakcja ma u mnie jedno podstawowe i niezastąpione zastosowanie - łagodzi rumień.
Moje policzki bywają naprawdę upierdliwe - w jednej chwili są normalne a za chwilę  potrafią piec i czerwienić się na potęgę. Wtedy szybciutko wyłuskuję z pojemniczka trochę frakcji, rozpuszczam w zagłębieniu dłoni - czasem dodaję kapkę oleju lub HA dla lepszego poślizgu - i wklepuję we wścieklizny. Jak ręką odjął, uspokajają się, niesamowite.
Kocham ją za jej niepozorność i skuteczność.

Dobrze zrobi też odwodnionej, spierzchniętej, zniszczonej skórze - przywróci ją do życia!
O reszcie zastosowań poczytacie wyżej - ja jestem dopiero na początku testowania innych możliwości frakcji.

Znacie ten kosmetyk?
Zainteresował Was?

Pozdrawiam!

poniedziałek, 7 listopada 2011

Pielęgnacja: Kwas hialuronowy 2%

Dziś o kolejnym kosmetyku z mojego 'zestawu ratunkowego'.
Kwas hialuronowy, nie wiedzieć czemu, przerażał mnie samą nazwą. Poza tym kojarzył mi się z pielęgnacją cer wyłącznie dojrzałych.
W jakim byłam błędzie przekonałam się na własnej skórze, dosłownie.


Suche fakty, ze strony producenta :
Bardzo wygodny w użyciu 2% roztwór  kwasu hialuronowego o dwóch różnych ciężarach cząsteczkowych: 
   • 1,5% wielkocząsteczkowego Roślinnego Kwasu Hialuronowego  
   • 0,5% ultra niskocząsteczkowego czystego Kwasu Hialuronowego  o
              wielkości cząsteczki
 
  3600 Daltonów pozyskiwanego
              biotechnologicznie, który penetruje w głębsze warstwy naskórka i
              zapewnia długotrwałe nawilżenie nawet po oczyszczeniu skóry. 


Działanie 2% ROZTWORU KWASU HIALURONOWEGO:
   • zdecydowanie podnosi poziom nawilżenia rogowej warstwy naskórka
   • optycznie spłyca zmarszczki
   • zmniejsza TEWL (przeznaskórkowa utratę wody)
   • zwiększa jędrność i elastyczność skóry
   • wygładza i zmiękcza skórę
   • chroni przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi
   • wykazuje działanie antyoksydacyjne
   • wspomaga regenerację naskórka, przyspiesza gojenie ran
   • spłyca blizny i inne zmiany atroficzne
   • ma działanie przeciwzapalne
   • niweluje nadmierne łuszczenie naskórka
   • łagodzi skutki uboczne towarzyszące kuracjom retinoidami i innymi lekami
     o działaniu drażniącym
   • wspomaga gojenie skóry po zabiegach IPL, depilacji laserowej i peelingach
     (regularna aplikacja roztworu wskazana po 2 dniach od zabiegu)
   • zmniejsza atrofię skóry spowodowaną długotrwałą kuracją sterydową
   • zwiększa przenikanie składników aktywnych w głąb skóry
   • nasila porost włosów i zwiększa ich nawilżenie

Wskazania:
   • utrata jędrności i elastyczności skóry
   • skóra sucha, odwodniona - niezbędna jest dodatkowa okluzja np. w postaci
     oleju                                    
   • skóra tłusta, mieszana, trądzikowa z objawami odwodnienia  - aplikacja
     na mokrą skórę, może być potrzebna dodatkowa okluzja
   • łuszczenie naskórka
   • zmiany atroficzne - zmarszczki, blizny i inne nierówności skórne
   • spierzchnięta skóra dłoni i stop (w połączeniu z olejami)
   • włosy suche, osłabione zabiegami fryzjerskimi
   • powolny wzrost włosów
   • nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV
   • rany, otarcia, poparzenia - wspomagająco
   • kuracje retinoidami i innymi środkami o działaniu drażniącym
   • posterydowa atrofia naskórka



30ml - 15,95zł
Źródło: naturaliskosmetyki.pl



Jak widać, kosmetyk wszechstronny. A właściwie nie do końca kosmetyk a półprodukt. Można z nim wyczyniać cuda wianki!
Ja znalazłam dwa zastosowania, które stały się moimi ulubionymi :
1. serum ekspresowe - na bazie HA + oleju - w moim przypadku są to obecnie na zmianę oleje z pachnotki oraz z nasion malin
Przygotowanie: w zagłębieniu dłoni mieszamy dwie krople HA (wielkości ziarna grochu) oraz 1-2 krople oleju (bądź więcej w zależności od potrzeb skóry), mieszamy i nakładamy na zwilżoną hydrolatem (lub tonikiem) twarz. Serum nakładam zamiast kremu codziennie, najczęściej rano i wieczorem.
Takie serum wchłania się u mnie momentalnie, do matu. Daje uczucie nawilżenia i jednocześnie przyjemnego napięcia skóry.
2. peeling - na bazie HA + korundu
Przygotowanie: w zagłębieniu dłoni mieszamy dwie krople HA (wielkości ziarna grochu) oraz niewielką ilość korundu (u mnie jest to ok. 1/4 łyżeczki, naprawdę malutko), mieszamy i nakładamy na zwilżoną hydrolatem (lub tonikiem) twarz. Masujemy kolistymi ruchami - ja delikatniej traktuję policzki a poczynam sobie śmiało w strefie T. Zmywamy letnią wodą i nakładamy serum/krem. Peeling wykonuję 2 razy w tygodniu.
Buzia po takim peelingu jest cudnie gładka, rozświetlona i lepiej przyjmuje wszelkie kosmetyki.

Kwas hialuronowy nie powinien być stosowany solo - paradoksalnie może wtedy wysuszyć skórę.
Mam porównanie z HA 1% z innej firmy - zdecydowanie bardziej pasuje mi 2%, jest gęstszy, lepiej się wchłania, nie pozostawia lepkiego filmu, nie łuszczy się.

Z pewnością HA stosować można na wiele innych sposobów, chociażby dodawać do kremów, balsamów, żeli - ja jednak preferuję powyższe zastosowania.
Odkąd nie używam kremów drogeryjnych/aptecznych, stan mojej cery bardzo się poprawił. Skóra jest jędrniejsza, rozjaśniona, gładka. Spłyciły mi się blizny potrądzikowe.
Ciągle jest jeszcze sporo do zrobienia, ale moim zdaniem już jest nieźle. Utwierdzają mnie w tym reakcje rodziny i znajomych, którzy widzą różnicę na plus.


Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam działanie kwasu hialuronowego.
Jeżeli chcecie o coś zapytać - śmiało, postaram się dopełnić informacje.

Pozdrawiam!

wtorek, 25 października 2011

'Ludzie to nie wiedzą jakie siły drzemią w naturze' - Zapowiedź!

Powyższe hasło nasuwa mi się, kiedy myślę o kosmetykach naturalnych.
Sama zainteresowałam się naturalną pielęgnacją stosunkowo niedawno - w wakacje, a testować zaczęłam z początkiem sierpnia.
Dlaczego w ogóle się tym zainteresowałam?
Otóż stan mojej cery spędzał mi sen z powiek - jest mieszana i to w ten złośliwy sposób - strefa T się tłuści natomiast policzki są ekstremalnie wrażliwe, jeżeli jakiś kosmetyk im nie podpasuje, reagują wściekle, pieką żywym ogniem.. koszmar..
Do tego mam skłonność do zapychania w okolicach nosa i na żuchwie + początki nadwrażliwych naczynek.
Jakieś pytania? Żyć nie umierać, prawda?

Kolejne nieudane zakupy drogeryjne i apteczne piętrzyły się w kosmetyczce a jak dalej nie znalazłam kosmetyków, które zadowoloną moją wybredną cerę.
Aż pewnego wieczoru, przekopując sieć, trafiłam na artykuł o kosmetykach naturalnych. Zakiełkowała nadzieja. Przez dobre parę dni szukałam, czytałam, dobierałam, pisałam maile z tysiącem pytań do sklepów internetowych.. był to czas otrzaskania się teoretycznego na wszystkie strony.
Pozostało zatem spróbować..

Dziś wiem, że nie kupię już żadnego drogeryjnego/aptecznego kremu, toniku, gdyż natura ma na mnie zbawienny wpływ. Jedynie do demakijażu używam płynu micelarnego i posiłkuję się czasem mleczkiem.
Cera się uspokoiła, cały czas się normalizuje. Efekty po prostu widać.
Ciągle jestem początkująca, no może ew. mocno średnio zaawansowana, więc mój obecny 'zestaw ratunkowy' nie jest imponujący, ale radzi sobie. A ja z chęcią będę próbować nowych rzeczy, bo może być tylko lepiej!

Dość pisaniny, oto konkrety :
W skład zestawu wchodzi :
Hydrolat oczarowy 200ml - ZSK
Korund ~5ml (jest mniej, podzieliłam się z Mamą) - ZSK
Olej z pachnotki organiczny 30ml - ZSK
Olej z nasion malin 10ml - Naturalis
Niezmydlalna frakcja sojowa 5g - Naturalis
Kwas hialuronowy 2% 30ml - Naturalis

Każdy kosmetyk będzie miał swoją notkę - zasługują na to!
O którym chciałybyście najpierw przeczytać?
Używacie kosmetyków naturalnych? Jak wrażenia?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...