Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 lipca 2012

Pielęgnacja: Francuska glinka czerwona w teorii i praktyce

Glinki stworzone przez naturę:
  • Regulują wydzielane sebum;
  • Nawilżają;
  • Ujędrniają, zwężają pory;
  • Redukują pajączki oraz cellulit;
  • Przyspieszają zabliźnianie się ran.
Nic więc dziwnego, że glinki są tak chętnie używane do wszystkich typów skóry. Każdy może dobrać glinkę, która będzie odpowiadała jej swoistemu charakterowi. Dobrze dobrana zredukuje pajączki , a nawet usunie niedoskonałości skóry.
Glinki to sprawdzony kosmetyk. Stosuje się je od wieków i często w ten sam sposób. Chętnie używane są w uzdrowiskach, gabinetach kosmetycznych oraz odnowy biologicznej.
Źródło: e-naturalnie.pl

To prawda, glinki stają się coraz bardziej popularne - i dobrze! Maseczki z nich wykonane to gwarancja maximum skuteczności przy minimalnym składzie!
W moim posiadaniu jest francuska glinka czerwona z e-naturalnie.

wtorek, 6 marca 2012

Pielęgnacja: Barwa Siarkowa Moc, Maseczka z siarką , kaolinem i gliną wulkaniczną

Kiedy maseczka ta trafia w moje ręce, byłam nieco zaniepokojona.
Czy znajdzie u mnie zastosowanie? Czy nie zrobi mi krzywdy?
Maseczka z siarką, kaolinem i gliną wulkaniczną ma bowiem dość konkretne przeznaczenie - do cer z tendencją do trądziku i łojotoku.


Jednak jako, że jestem posiadaczką cery mieszanej z dość problematyczną strefą T, postanowiłam właśnie ową strefę maseczką potraktować w nadziei, że poskromi przetłuszczanie, błyszczenie i zwęzi pory.
Jakież płonne były to nadzieje i jak krótka była moja przygoda z rzeczoną maseczką sama się nie spodziewałam..

Po otwarciu jednej połowy opakowania, doleciał mnie specyficzny, dość drażniący zapach. Szczerze -kojarzy mi się z CIFem.
Po nałożeniu zapach nieco wietrzeje i jest na tyle znośny, by wytrzymać z maseczką na nosie przepisowy czas.

Wytrzymać udało mi się raz. Drugie podejście zakończyło się po paru chwilach, kiedy to pędem zmywałam maseczkę z nosa i brody, który zaczął mnie palić żywym ogniem!
Po jej zmyciu nos był czerwony, opuchnięty i pulsował - wyglądałam jak Rudolf Czerwononosy..
Wygląda na to, że maseczka mnie po prostu uczuliła - jest to dla mnie sporym zaskoczeniem, gdyż nie sądziłam, że moją strefę T ruszy cokolwiek.

Tak, tutaj zatem nasza przygoda się zakończyła.
Maseczki zostało sporo, gdyż przy stosowaniu jedynie na nos, używa się jej naprawdę niewiele.
Opakowanie zawiera 2x 5ml, które teoretycznie powinno wystarczyć na 2 aplikacje (przy założeniu, że nakładamy ją na twarz, szyję i dekolt jak zaleca producent).


Cóż mogę napisać?
Nie chcę oceniać maseczki przez pryzmat tego, że mnie uczuliła, gdyż jest to kwestia całkowicie indywidualna.
Absolutnie nie wykluczam, że u kogoś sprawdzi się świetnie - myślę, że młode, problematyczne cery mogą być z niej całkiem zadowolone.
I chyba takim bym ją głównie rekomendowała - moja młoda już niestety nie jest i, jak się okazuje, nie jest na tyle (lub nie w ten sposób) problematyczna.


Znacie maseczkę Siarkowa Moc?
Stosujecie ją lub osławiony wśród cer tłustych krem?
Czy to jednak zbyt 'agresywne' dla Was kosmetyki?

***


Dziękuję firmie
za udostępnienie mi kosmetyku celem przetestowania i zrecenzowania.
Jednocześnie zaznaczam, że nie ma to ŻADNEGO wpływu na moją opinię.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...