Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 kwietnia 2012

Makijaż: Codzienniak pracowy

Nie jestem zbyt dobra w cykaniu moich twarzowych mazideł, ale chciałam Wam pokazać jak wyglądam na co dzień, w pracy i nie tylko.
Makijaż jest szybki, nieskomplikowany i tworzę go na półśpiąco ;-)



Użyłam :
Podkład - Manhattan, Perfect Adapt 040 Light Beige
Puder : My Secret, Loose Powder
Bronzer : Essence, Bronzing Comapct Powder Matt
Korektor - Lumiere, Loose Powder Corrector, Mint Green (na policzki)
                 L'Oreal, Correcteur Mineral, 10 Ivory (pod oczy)
Cień : Catrice, C'mon Chameleon 410
Eyeliner : Diadem, Stylizator Oka, Ciemny brąz
Tusz do rzęs : Wibo, Growing Lashes
Cień do brwi : Bell, Fashion&Mat 501 (ciemny brąz)
Usta : Celia, Pomadko-błyszczyk - Seria NUDE #601




Udanego weekendu Wam życzę! :-)

wtorek, 3 kwietnia 2012

Kolorówka: Celia, Pomadka-Błyszczyk Seria NUDE #601

Człowiek sobie planuje a i tak nic z tego nie wychodzi..
Recenzja miała być wczoraj, ale wróciłam z pracy ledwo żywa, sztywna padłam i już nie powstałam do 8 rano dnia dzisiejszego.
Także z małą obsuwą, ale zapraszam do lektury :-)


Jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu nowość Celii - Pomadko-Błyszczyki.
Zainteresowała mnie od razu, kusząc połączeniem trwałości pomadki i działania błyszczyku.
Dziś nie rozstaję się z tą hybrydką ani na chwilę!

Producent głosi :
Pomadka-Błyszczyk Nude
Łączy najlepsze zalety pomadki błyszczyka. Nadaje ustom półtransparentny efekt i subtelny kolor. Posiada właściwości nawilżające i apetyczny winogronowy zapach.

wtorek, 13 marca 2012

Nowość: Celia, Pomadka-Błyszczyk Seria NUDE

Przeglądając dziś Allegro, w oko wpadła mi nowość naszej polskiej firmy Celia - postanowiłam się więc odkryciem podzielić z Wami :-)
wizaz.pl

Pomadka-Błyszczyk Nude
Łączy najlepsze zalety pomadki błyszczyka. Nadaje ustom półtransparentny efekt i subtelny kolor. Posiada właściwości nawilżające i apetyczny winogronowy zapach.


Pomadka dostępna jest w 6 odcieniach :

601

602

603

604

605

606
Zdjęcia i opis pochodzą ze strony celia.pl


Recenzję dwóch pierwszych odcieni znalazłam również u Niecierpka i Atqi.

Muszę przyznać, że zaintrygowalo mnie połączenie pomadki i błyszczyka - zdecydowanie przypuszczę atak na 601.
Szkoda, że Celia jest tak trudno dostępna stacjonarnie (zresztą internetowo też..) - kolejna porządna, polska firma z kiepską promocją, kiedy to się zmieni..

Zainteresowała Was ta 'hybryda'?


poniedziałek, 5 grudnia 2011

Pielęgnacja: Celia, Kolagen + Świetlik, Mleczko do demakijażu

Dziś o kosmetyku, którego pojawienia się w mojej kosmetyczce nie przewidywałam a który to polubiłam od pierwszego użycia.
Mowa o mleczku do demakijażu Celia Kolagen + Świetlik.


Dlaczego nie przewidywałam? Bo odkąd rozsmakowałam się w płynach micelarnych, stwierdziłam, że mleczka są fe!, oblepiają twarz świecącym filmem i pozostawiają uczucie niedomycia.
Otóż to mleczko przeczy wszystkim tym twierdzeniom!

Po pierwsze - polski producent, firma z tradycjami! Wzbudza to we mnie respekt, bo jeżeli coś jest na rynku tak długo, nie może być badziewiem.
A że ja ostatnio stawiam na polskie produkty, bardzo chciałam je wypróbować.

Co do samego mleczka - producent głosi :
Delikatne mleczko oczyszczająco - regenerujące dokładnie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż z twarzy i oczu, pozwalając skórze swobodnie oddychać. Zapewnia odpowiednie nawilżenie naskórka i wspomaga jego regenerację.
Dzięki zawartości kolagenu odbudowuje strukturę skóry i wygładza zmarszczki.
Ekstrakt ze świetlika wpływa na skórę łagodząco i odprężająco.
Produkt przebadany dermatologicznie.
200ml


Konsystencja mleczka jest dość rzadka, co wg. mnie jest plusem, gdyż mleczko jest lekkie i nie pozostawia na twarzy nieprzyjemnej tłustej powłoczki.



Mam mieszaną cerę, więc wystrzegałam się mleczek jak ognia w obawie o zapychanie, świecenie i podrażnienie skóry.
Tutaj odczuwam wręcz odświeżenie i zastrzyk nawilżenia - skóra nie jest oblepiona, oddycha. Zaryzykuję stwierdzenie, że po jego użyciu, można sobie darować tonik (chociaż ja i tak zawsze przecieram się oczarem).
Mleczko nie zapycha i nie podrażnia - a mówię to ja, którą to zapycha większość drogeryjnych specyfików a policzki odrzucają pozostałe..

Przechodząc do kwestii bodaj najważniejszej - jak radzi sobie z demakijażem?
Otóż świetnie! Wystarczy przyłożyć nasączony wacik do oka na kilka sekund i makijaż bez problemów ustępuje, nie rozmazując się przy tym po całej twarzy.
Mleczko zmywa migiem mój codzienny, wcale nie taki skromny, makijaż : podkład, cienie+eyeliner (na bazie), tusz, kredkę do brwi oraz okazjonalnie róż i rozświetlacz.
Nie trzeba trzeć, naciągać delikatnej skóry powiek ani zużywać wielu wacików. Demakijaż staje się przyjemnością!

Działanie kolagenu - po ok. 2 miesiącach użytkowania zaryzykuję stwierdzenie, że zmarszczki wokół oczy lekko się spłyciły - nie przypisuję zasług wyłącznie mleczku, ale również ie wykluczam jego wkładu w ten fakt.
Działanie świetlika - jest istotnie zauważalne! Skóra jest lekko rozświetlona, nawilżona, nie napięta lecz przyjemnie naprężona. Zrelaksowana!

Wrażenia czysto estetyczne również na plus - opakowanie jest przyjemne dla oka, poręczne.
Aplikacja nie nastręcza problemów - nie jest to 'otworek-potworek' ;-)


Zapach jest bardzo przyjemny i świeży - moje osobiste skojarzenie to.. zielone jabłuszko!

Ostatnim punktem tego hymnu pochwalnego będzie cena.
Mleczko kupiłam za ok. 6zł (ceny wahają się od 4,50zł do ok.7zł) w drogerii, widziałam je również w Tesco za ok. 5zł.
Dostępność jest średnia - w sieciówkach raczej go nie dostaniemy, oby się to zmieniło! Nie mogę pojąć dlaczego za dobrym polskim produktem musimy się tyle nalatać..

Jeżeli tylko wpadnie Wam w ręce - brać! Serdecznie polecam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...