Pokazywanie postów oznaczonych etykietą półprodukty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą półprodukty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 października 2012

Pielęgnacja: Aromantic, Hydrolat z kwiatu pomarańczy

Znowu dwa tygodnie przerwy.. karygodne..
Niemniej jednak witam Was w ten wietrzny i pochmurny piątkowy poranek - u mnie prawie 10 rano, dzień wolny, więc postanowiłam wykorzystać ten czas na pojawienie się z nową recenzją.
Mam nadzieję, że Was zaciekawi :-)


Stałe Czytelniczki pamiętają pewnie dwuczęściowy wpis o poszukiwaniu półproduktów kosmetycznych w UK - trafiłam wtedy na sklep Aromantic i od razu wiedziałam, że to właśnie w nim zrobię pierwsze zakupy.


I co tu dużo mówić - tak też się stało :-)

wtorek, 17 lipca 2012

Półprodukty w UK? Part II

Dziś zapowiadana druga część riserczu dotyczącego sklepów z półproduktami w UK.
Część pierwsza - KLIK!

Kolejnym, który znalazłam, jest Aromantic.

Zobaczmy co mnie w nim zainteresowało :-)


wtorek, 10 lipca 2012

Pielęgnacja: Francuska glinka czerwona w teorii i praktyce

Glinki stworzone przez naturę:
  • Regulują wydzielane sebum;
  • Nawilżają;
  • Ujędrniają, zwężają pory;
  • Redukują pajączki oraz cellulit;
  • Przyspieszają zabliźnianie się ran.
Nic więc dziwnego, że glinki są tak chętnie używane do wszystkich typów skóry. Każdy może dobrać glinkę, która będzie odpowiadała jej swoistemu charakterowi. Dobrze dobrana zredukuje pajączki , a nawet usunie niedoskonałości skóry.
Glinki to sprawdzony kosmetyk. Stosuje się je od wieków i często w ten sam sposób. Chętnie używane są w uzdrowiskach, gabinetach kosmetycznych oraz odnowy biologicznej.
Źródło: e-naturalnie.pl

To prawda, glinki stają się coraz bardziej popularne - i dobrze! Maseczki z nich wykonane to gwarancja maximum skuteczności przy minimalnym składzie!
W moim posiadaniu jest francuska glinka czerwona z e-naturalnie.

wtorek, 3 lipca 2012

Półprodukty w UK? Part I

Kiedy tylko wizja naszego wyjazdu do UK stała się całkiem realna, tysiące myśli przeleciały mi przez głowę.
Jedną z nich była "omatkoomatkoomatko gdzie ja kupię hydrolaty? oleje? aaaa będę pasztetem!"
Wizja ponownego spasztecenia pognała mnie do komputra i kazała przeszukać absolutnie każdy zakątek sieci w poszukiwaniu pomocy.

Cóż, nie wiem czy dotarłam wszędzie, szczerze wątpię, ale na tą chwilę moje nerwy zostały ukojone.
Znalazłam bowiem dwa sklepy, które przywróciły mi chwilowo regularny oddech (niedługo pewnie znowu wpadnę w jakąś delirkę czy arytmię - czeka nas bowiem pakowanie..)

Pierwszy z nich to Naturally Thinking i od niego zacznę, kolejna część będzie o drugim sklepie.



Postaram się Wam przybliżyć co w tym sklepach najbardziej mnie zainteresowało :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...