Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyperspirant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyperspirant. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 sierpnia 2012

Mini denko wyjazdowe

Dziś denko nieco nietypowe.
Jak wiecie wyjeżdżamy do UK - stąd od dłuższego czasu głowę zaprząta nam pakowanie i logistyka całego przedsięwzięcia
Oczywiście chciałabym zabrać wszystko a mogę tak naprawdę bardzo niewiele..
Dlatego też postawiłam w sierpniu na sięganie dna, coby jak najmniej bolało mnie serce, że czegoś nie mogę wziąć.
Denko wyjazdowe jest mini mini, ale mam nadzieję, że do godziny zero, czyli 29.08. sięgnę dna jeszcze z 2-3 kosmetykami.
Tymczasem..

piątek, 18 maja 2012

Pielęgnacja: Rexona, Linen Dry Ultra Dry

Jeżeli czytałyście moje wcześniejsze wpisy na temat antyperspirantów, wiece jakie mam do nich podejście - uodparniam się szybko, w związku z czym często je zmieniam i mam okazję testować nowości.
Tak też było ostatnim razem, kiedy to wybrałam się na poszukiwania nowego orędownika w walce z zapaszkiem spod paszek ;-)
W oko wpadła mi nowość Rexony - Linen Dry Ultra Dry :

Już dzierżyłam w dłoni kulkę, jak zwykle, ale Mąż przekonał mnie do sztyftu.
Czy to była dobra decyzja? Czytajcie dalej!

środa, 15 lutego 2012

Higiena: Dove, Go Fresh, Cucumber&Green Tea - antyperspirant w kulce

W kwestii antyperspirantów jestem dość wymagająca - jak już pisałam w przypadku Sorayi - szybko się uodparniam i rzadko kiedy kupuję dwa razy tą samą kulkę.
Z tego względu przetestowałam ich już całkiem sporo..

Z antyperspirantami Dove miałam już styczność - używałam wersji niebieskiej, z lilią wodną i miętą, która pięknie pachniała i całkiem dobrze się sprawowała.
Tym razem miałam okazję wypróbować wersję zieloną - z ogórkiem i zieloną herbatą :


Producent głosi :
24 godzinna ochrona. 
Odświeżający, inspirowany naturą zapach ogórka i zielonej herbaty oraz lekkie uczucie odświeżenia pod pachami. 
Teraz możesz poczuć świeżość i czystość przez cały dzień! 

Połączenie zapachowe wydawać by się mogło bardzo fajnie - w założeniu orzeźwiające. Właśnie, w założeniu.
Po zdjęciu nakrętki i poruszaniu kulką nie doszedł mnie zapach świeży, lecz duszący.
Żadnej rześkości ogórka i herbatki a coś pudrowego, zupełnie mijającego się z moimi oczekiwaniami.
Przekonałam siebie, że zapach ujawni się w kontakcie z moją skórą - nic z tego! Zrobił się jeszcze bardziej mdły!
Nie wiem jak możliwa jest tak ogromna rozbieżność z tym co obiecuje i producent  i nazwa a nawet opakowanie... może mam jakiś felerny egzemplarz...?

Działanie niestety nierozerwalnie wiąże się z zapachem - albowiem jeżeli antyperspirant nie pachnie przyjemnie na skórze, to nie jest w stanie dać poczucia komfortu i pewności, że się zwyczajnie nie śmierdzi!
Cały czas miałam opory przed podniesieniem skrzydełek w obawie o woń, jaka się spod nich wydobędzie...
Działanie stricte antyperspiracyjne jest w moim przypadku mocno średnie - już po 3h czułam przebijający przez mdły zapach kulki odorek potu, lekki co prawda, ale wyczuwalny dla mnie.
Za słabo w tej kwestii, zdecydowanie.

To, co mogę pochwalić, to konsystencja.
Jest kremowa, nie lejąca, dzięki czemu dość szybko wchłania się w skórę i mam wrażenie pielęgnuje ją.
Odważyłam się użyć Dove od razu po goleniu - żadnej nieprzyjemnej reakcji, pieczenia czy zaczerwienienia.
O dziwo - mimo, że nie jest przeźroczysta - nie brudzi ciemnych ubrań. Oczywiście tylko kiedy pozwolimy kosmetykowi wchłonąć się prawie całkowicie.

Opakowanie jest estetyczne i wygodne - stożkowata, odwrócona buteleczka i płaska nakrętka na klik, umożliwiająca postawienie kosmetyku 'na głowie'.
Sama kulka jest średniej wielkości i niestety trochę mi się zacina.


Dostępność - w większości drogerii i marketów oraz TUTAJ
Cena - ok 11zł

Podsumowując :
Plusy
~ kremowa konsystencja
~ brak podrażnień, nawet po goleniu
~ po wchłonięciu się nie brudzi ciemnych ubrań
~ estetyczne opakowanie

Minusy
~ zapach - kompletnie odmienny od oczekiwanej mieszanki ogórka i zielonej herbaty, duszący i mdły
~ bardzo średnia ochrona przed poceniem, ok. 3h
~ zacinająca się kulka


Niestety minusy są na tyle znaczące, że nie mogę być zadowolona z tego antyperspirantu. Szkoda, bo wersję niebieską wspominam raczej pozytywnie...

Używałyście tej kulki? Jakie są Wasze wrażenia?

***

Dziękuję drogerii internetowej 
za udostępnienie mi kosmetyku celem przetestowania i zrecenzowania.
Jednocześnie zaznaczam, że nie ma to ŻADNEGO wpływu na moją opinię.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Higiena: Soraya Deodorant, Antyperspirant 24h roll - on

Rzadko się zdarza, bym kupowała dwa razy z rzędu ten sam antyperspirant. Właściwie się nie zdarza.
A tu proszę - kończę drugą 'kulkę' i .. kupię kolejną!
Ta zmiana dokonała się za sprawą  Sorayi.


Producent głosi :
Zapewnia ochronę i uczucie świeżości przez cały dzień. 
Zapobiega nadmiernemu wydzielaniu się potu. 
0% alkoholu. Łagodny dla skóry. 
Nie brudzi ubrań. 
Testowany dermatologicznie. 
Stosować codziennie na oczyszczoną skórę pach. 

50ml / 7-8zł

Czyli standard. Każdy obiecuje, że pachy będą suche 24h (lub dłużej (!)), zapach spod skrzydełek będzie umilał nam cały dzień a skóra na tym nie ucierpi.
Ale hej, wiecie co? Soraya mówi prawdę!
Wspomniana wcześniej antyperspirantowa rotacja wynika u mnie z tego, że nim kulka się skończy, przestaje działać, uodparniam się chyba. Nie wiem, przedziwna sprawa.
Tym sposobem przetestowałam naprawdę ogrom tego typu kosmetyków. I jak do tej pory tylko Soraya mnie pokonała ;-)

Najpierw był Oxygen.
Zapach mocno szyprowy, chwilami wręcz męski. Świeży, ale jednak pewne nuty mi w nim bardzo przeszkadzały w ciągu dnia.
Przyszła więc pora na Fresh.
Tu wyciąg z trawy cytrynowej nadaje 'kulce' orzeźwiający (a jednocześnie nie trącący kibelkiem) zapach. Ma w sobie też coś kwiatowego, jednak to cytruski wybijają się tu na pierwszy plan. Dla fanek świeżaków będzie jak znalazł!


Oba zapachy spełniały świetnie swoje podstawowe zadanie - chroniły przed potem.
Zaryzykuję stwierdzenie, że była to istotnie 24h ochrona. Wypada tu zaznaczyć, ze szczególnych problemów z potliwością nie mam, jestem pod tym względem przeciętna. Większy wysiłek, wyższa temperatura, standard.
Co równie ważne - 'kulka' nie zostawia białych/żółtych plam na ubraniach. Trzeba jej dać dosłownie parę minut na wyschnięcie i można się spokojnie ubierać.
Soraya nie podrażnia skóry, ja stosuję ją nawet po depilacji - nie szczypie, nie piecze.

Z kwestii czysto technicznych - duża pojemność. I duuuża kulka - taka, jakie lubię!


Dostępność niezła - stale widuję je w Rossmannie, Tesco, widziałam też w Carrefourze.

U mnie się sprawdził wybitnie, więc polecam :-)
Znacie, używacie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...