Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz do rzęs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz do rzęs. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lutego 2012

Kolorówka: Wibo, Growing Lashes Stimulator Mascara

Natura poskąpiła mi rzęs - smutne, ale prawdziwe.
Ale nie ma tego złego!
By te moje ogryzki choć trochę uwidocznić i podkreślić, testuję z lubością tusze do rzęs.
Przez dłuższy czas moim faworytem był Maybelline Volum Express Curved Brush (kocham tą szczoteczkę!), potem były 'grubsze czasy' i używałam z powodzeniem osławionego Colossala.

Nastał jednak ponownie czas oszczędzania i w związku z tym postanowiłam przetestować któryś z tuszy Wibo.
Po oczytaniu się, naoglądaniu setek zdjęć, wybór padł na Growing Lashes!

Producent głosi :
Najnowszej generacji maskara aktywnie wzmacnia i wydłuża rzęsy oraz stymuluje ich wzrost.
Zawarte w formule odżywcze proteiny jedwabiu, D-Panthenol i kolagen dodatkowo wzmacniają, regenerują, chronią i pielęgnują osłabione torebki włosowe a unikalne peptydy wspomagają naturalny wzrost rzęs.


Uff, sporo obietnic jak na taki niepozorny tusz, prawda?
Jak już pisałam - rzęsy mam lichutkie. Do tego są ostatnio dość słabe i wypadają.
Nie miałam złudzeń - maskara nie jest w stanie poprawić ich stanu i stymulować wzrost. Tym samym uniknęłam rozczarowania, albowiem w tej kwestii nie zauważyłam żadnego działania.

Growing Lashes świetnie podkreśla moje rzęsy, zagęszcza je i pogrubia.
Jednakowoż oczekiwałam znaczniejszego wydłużenia - tutaj jest ono o najwyżej umiarkowane - w tej materii spisuje się więc średnio.

Podobnie jest z trwałością.
Pod koniec dnia tusz lubi się osypać, co dodatkowo ujmuje rzęsom wydłużenia..
Zrezygnowałam również z tuszowania dolnych rzęs - bywało, że po większym wysiłku, dolna powieka była lekko przybrudzona. Bardzo tego nie lubię..

Co więc zatem jest tak unikalnego w tym tuszu?
SZCZOTECZKA!
Jest to dla mnie kompletna nowość! Ja, zatwardziała zwolenniczka tradycyjnych szczoteczek, podchodziłam do tego gumowego cudaka z dużą rezerwą.
Przyjrzyjmy się bliżej :
Jak widać, szczoteczka to właściwie pałeczka z wieloma malutkimi, gumowymi ząbkami.
Jak coś takiego może stworzyć z rzęs firanki? Otóż może i tworzy!
Właśnie te malizny łapią każdą rzęsę, dokładnie pokrywają ją tuszem a przy tym i-de-al-nie wręcz rozczesują!
To chyba pierwszy tusz, po którego aplikacji ani razu nie użyłam grzebyka do rozdzielenia sklejonych rzęs.
Nakładam drugą warstwę - żaden problem, żadnego sklejania!

Specjalnie na potrzeby recenzji starałam się uchwycić efekt na moich rzęsach.
Nie jest to łatwe, wydaje mi się, że w rzeczywistości jest sto razy lepiej..
Nie no, wierzcie mi, lajf jest bardziej 'wow'.. zdjęcia robiłam wczoraj wieczorem, więc tusz odrobinę wykruszył się już na kocówkach..
No nic, grunt, że widać, że coś tam jednak mam ;-)

Tusz jest całkiem wydajny, mam go ponad 3 miesiące i wbrew temu co czytałam, nie wysechł.

Dostępny jest tylko w Rossmanie, za 9zł (chyba z kawałkiem, ale na pewno nie więcej niż 10zł).

Podsumowując :
 Plusy
~ świetne podkreślenie i pogrubienie rzęs
~ fantastyczna gumowa szczoteczka
~ idealne rozdzielenie rzęs
~ wydajność
~ dostępność i cena

Minusy
~ lekkie osypywanie się pod koniec dnia
~ umiarkowane wydłużenie


Ja na pewno kupię kolejne opakowanie!
A Wy - znacie ten tusz? Jakie macie o nim zdanie?

poniedziałek, 13 lutego 2012

TAG: Nigdy nie wychodzę z domu bez...

Przygotowując się do odpowiedzi na ten TAG stwierdziłam, że straszna pudernica ze mnie..
No cóż.. :D


Kosmetyczne Must-Have

- podaj 5 produktów kosmetycznych łącznie z nazwą firmy, 
które stosujesz wychodząc z domu, takie must have na wyjście 
(można dołączyć zdjęcie).
- utwórz osobny post na swoim blogu z kopią obrazka
i informacją kto Cię otagował.
- przekaż zabawę i zasady 5 innym blogerkom.

TAG przywędrował do mnie od.. tararaaaatamtam.. Zajęczaka :*
Aleś mnie doceniła moja droga, wystarczy czasem się pożalić ;-)

Oczywiście kosmetyków jest więcej niż 5 - nie dało się inaczej..


Coś na twarz (I)
Póki co, jedyny nawilżacz, jaki toleruje moja wybredna facjata, to duet kwas HA + olej z pachnotki.
Więcej było o nich tutaj i tutaj.


Coś na twarz (II)
I zaczyna się kolorówka.
Manhattan, Perfect Adapt, 40 Light Beige - jak do tej pory najlepszy podkład na jaki trafiłam, zdecydowanie należy mu się osobna notka, którą szykuję!
L'Oreal, Corectour Mineral, Ivory - sypki korektor. Nigdy nie zwróciłabym na niego uwagi a okazał się bardzo ciekawym kosmetykiem. Jestem w fazie testów, ale już wkrótce napisze o nim więcej!
Essence, Bronzing Comapct Powder Matt - nie wyjdę z domu bez wykonturowania nim twarzy! Jest delikatny i to mi odpowiada. Również będzie miał swój osobny wpis.


Coś na oczy
Nie wyjdę bez podkreślonych oczu, czuję się wtedy.. naga..
Diadem, Stylizator oka, brązowy - czyli po prostu eyeliner w pisaku. Absolutne minimum. Swoją drogą bardzo solidny produkt!
Wibo, Growing Lashes - tusz do rzęs jest zaraz po eyelinerze kolejnym produktem must have! Tym konkretnym jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, przekonał mnie do silikonowych szczoteczek - będzie osobna notka.
Hean, Stay On - baza pod cienie - KWC w tej kategorii, było o niej tutaj.
Sleek, Au Naturel - paleta o której napisano już właściwie wszystko, od pewnego czasu się z nią nie rozstaję. Brwi również podkreślam cieniem z niej (Bark).


Coś na usta
Mam ostatnio suche usta, w krytycznym momencie suche skórki nie pozwalały mi nałożyć żadnej pomadki..
Bebe, Pomadka ochronna - najlepsza wersja moim zdaniem, pięknie pachnie i odżywia usta.
Wibo, Water Sheen with Maxi Lip - akurat ten błyszczyk jest obecnie 'na tapecie', ale używam paru rotacyjnie, moja błyszczykomania zatacza coraz szerze kręgi..


To tyle!
Zazdroszczę kobietom, które mogą pokazać się światu bez makijażu - ileż prostsze jest ich życie.
Z drugiej strony - nawet gdybym do nich należała, kupowałabym kosmetyki choćby dla samej przyjemności - świadomie sobie jej odmawiać? Nie-do-po-my-śle-nia! ;-)


TAG jest od dawna wałkowany w blogosferze, wiec taguję wszystkie Czytelniczki, do których jeszcze nie dotarł :-)


Macie podobne must have do moich? 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...