czwartek, 12 lipca 2012

Mężowa skarpeta na głowie, czyli misja 'koczek'

Zostałam wywołana do odpowiedzi - zapewne po wyzewnętrzenieniu się na fejsie :>
Zatem prezentuję skarpetowego pączka z dziurką :]





A jak go zrobić - obejrzyjcie TUTAJ!
To pierwsza próba, proszę o wyrozumiałość.
Jako miszcz drugiego planu występuje element stały mojej łazienki - pierdolnik...

I jak jest?


70 komentarzy:

  1. PRZEPIĘKNY KOCZEK! ja tak nie umiem:( zrób mi taki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, zapewne wyszedł by mi zdecydowanie lepiej na kimś :-)

      Usuń
  2. Fajnie to wygląda, jak go zrobiłaś? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link do instrukcji na youtube http://www.youtube.com/watch?v=hZHrSF64og0 :-)

      Usuń
  3. świetnie, bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wiesz, wszystko ma swoje plusy i minusy - przynajmniej Ci koc nie grzeje szyi przy tych upałach ;-)

      Usuń
  5. lubie robic te koczki, ale niestety nie na sobie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się też musiałam przekonać, ale jest fajnie :-)

      Usuń
  6. pierdolnik wymiata:D koczek cudo jak na pierwszy raz to brawa, mój pierwszy wyglądał jakbym przeczołgała się pod drutem kolczastym...parokrotnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tenkju tenkju :-))
      Pierdolnik stały punkt krajobrazu, więc nie mogło o zabraknąć :P

      Usuń
  7. pączek z dziurką idealny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nareszcie szyja owiana letnim zefirkiem ;-)

      Usuń
  8. wyszedł bardzo ładnie. Ostatnio widziałam dziewczynę z kokiem ze skarpety w sklepie, ale jej kok był hmm sflaczały. Po twoim zupełnie tego nie widać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. pewnie jej był opadł w trakcie eksploatacji - trza go zadrutować nieco dla pewności ;-)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nie poddawać się! Próbować, wyjdzie na pewno :-)

      Usuń
  10. Kurcze fajny ten koczek. Probowalam wlasnie na sobie ale chyba mam za krotkie wlosy :( albo nie daje rady co bardzo mozliwe w moim przypadku :D

    OdpowiedzUsuń
  11. o, siostra mi czasem podobnego koczka robi. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę jutro ogarnąć tego koczka. Tylko czy Luby poświęci skarpetę? bo ja mam tylko białe albo kolorowe:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też, patrzę wczoraj do szuflady a tam niebieskie, różowe, zielone, szare, białe..
      I ukradłam mężową, nawet szczególnie nie protestował :]

      Usuń
  13. "jak jest ?" - zajebiście jest ! ;D
    pozdrawiam i zapraszam do siebie na akcję paznokciową pt.: "LETNIE WZORKI" ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny *.*
    Mi się druga głowa robi, jak sobie na skarpetę zawinę koka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeeej to fajnie, podobają mi się takie duże koczkodany! ;-)

      Usuń
  15. Super jest ! :) Bardzo fajny kok Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zrobiłam donata (donuta?) ze starej podkolanówki i traktuję go jak zwykłego donuta.Niestety, mam długie włosy i czasami robię jeszcze sobie warkocz, który niczym opaskę owijam wokół koka. :)

    A tobie wyszło to świetnie... I pierdolnik jako mistrz drugiego planu :) Fajno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mnie wena najdzie to też pokombinuję - ale póki co pączek i tak jest sporym urozmaiceniem :]

      Usuń
  17. świetnie Ci wyszło! ile ja bym dała za takie włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, ale Ty chyba też masz takie raczej długawe? Czy mam omamy? :>

      Usuń
  18. w weekend będę próbowała zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ej, to niesprawiedliwe! wyszedł Ci lepiej niż mój :]

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie Ci wyszło :) muszę spróbować taki zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kok jest fajny, naprawdę.
    ...no ale końcowy akapit:
    miszcz II planu, to mnie już po prostu, jak zresztą przystało na pierdolnik, ROZPIER...LIŁ!! :D

    Koooocham Was, dziewczyny, jesteście fantastik!! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. nie wierzę, że robiłaś koczek pierwszy raz-jest piękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajpromys, pierwsze podejście! Potem już wychodziło barachło :P

      Usuń
  23. świetnie Ci wyszło, tak idealnie równo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super wyszedł jak na pierwszy raz :) Muszę sobie też taki zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie jest! Mnie jeszcze nigdy ładnie nie wyszedł :(

    OdpowiedzUsuń
  26. super wyszło! pokaż tą skarpę, to oblukam mojego ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetna fryzurka :) Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ze skarpeta nie próbowalam jeszcze, ale może dlatego że mam specjalne cudo do koka. Taki jak by prostokąt, z drucianą ramką i jest to obszyte materiałem, a w środku ma dziurę jak faworek :) i ja wkładam przez dziure kucyka, owijam na nim to moje cudo i potem owijam włosami i owijam gumką do włosów xD oj trzeba by to zobaczyc :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio próbowałam zrobić taki koczek, ale z moją ilością i grubością włosów, kok wyszedł większy od głowy :-D Ale może tak ma być? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetnie u ciebie wygląda i tak równiutko ci się zawinął, chyba zawsze będą żałować, ze moje włosy nie nadają się do takich upięć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i czas spędzony na moim blogu - zapraszam ponownie!
Chcesz skontaktować się ze mną w jakiejkolwiek sprawie - śmiało! Jestem do Twojej dyspozycji :-)

Jeżeli Twój komentarz jest obraźliwy, zawiera wulgaryzmy lub spam, zostanie usunięty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...