środa, 27 czerwca 2012

Zielone korektory mineralne - wstępne porównanie & swatche

Zielony korektor - pozycja obowiązkowa w kosmetyczce każdej posiadaczki cery naczynkowej. Przynajmniej moim zdaniem.
Albowiem nie wyobrażam sobie bez niego makijażu.
Kryje wszelkie zaczerwienienia, wyrównuje koloryt cery i przygotowuje ją na podkład.

Osobiście odkąd spróbowałam sypkich korektorów mineralnych, tylko takich używam.
Dzisiejszy wpis to niejako wstęp do recenzji dwóch zielonych korektorów mineralnych, które są w moim posiadaniu, a mianowicie Lumiere Mint Green oraz Annabelle Minerals Light :


Skupię się więc dziś na ich powierzchowności i przyjrzymy się swatchom.

Różnicę widać gołym okiem.
Lumiere ma intensywniejszy, miętowy kolor.
AM jest bardzo rozbielony, zielona nutka jest słabiej widoczna.

Jest również różnica w konsystencji, którą wprawne oko dostrzeże już w opakowaniu a która uwidacznia się w momencie aplikacji.
Oczywiście, oba są sypkie, ale diabeł tkwi w szczegółach!
Lumiere ma bardziej kremową konsystencję, przez co nie pyli i świetnie stapia ze skórą. Tą kremowość poznać można po tym, że korektor zbija się w bryłki.
AM jest bardziej sypki, odrobinę bardziej pyli, ale ciągle mieści się w moich granicach tolerancji.

Oba są bezzapachowe.

Teraz sesja porównawcza na dłoni :





Ciąg dalszy nastąpi ...


Jesteście naczynkowcami i używacie zielonków?
Wolicie sypkie czy płynne korektory?


Miłego dnia!


34 komentarze:

  1. ja mam jakiś zielony korektor mineralny, jeszcze ze 'starych' czasów, gdy zapragnęłam wypróbować ;) i jakoś się przekonać nie mogę do takiej formy korektora (podkładu swoją drogą!).. chyba zbyt wielka tradycjonalistka ze mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci Marti, że miałam podobnie, ale z korektorem sypkim czuję się.. lżej, nie mam wrażenia, że to kolejna naciapana warstwa na twarzy..
      Może po prostu na płynne szity trafiałam..?

      Usuń
  2. Oj, ale mnie kręcą te mineralne kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mam naczynkowej, ale posiadam niestety przebarwienia i również używam zielonego korektora mineralonego. :) Obecnie mam Lumiere, EDM i Lily Lolo. :) Wszystkie z wzasadzie mogę polecić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar przetestować wszystkie firmy, a co! ;-)

      Usuń
  4. Ja nie mam cery naczynkowej, ale zamówiłam próbkę tego korektora z Annabelle Minerals i jestem zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O fajnie, ja dopiero z nim zaczynam, póki co jest pozytywnie :-)

      Usuń
  5. Musze zainwestować w taki mineralny ;) dobry jest też do zakrycia trądzika ;P
    kiedyś używałam zielonego cienia jak nie miałam już korektora ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, jaki z Ciebie Pomysłowy Dobromir ;-)

      Usuń
  6. Nie mam żadnego sypkiego korektora, nie umiem się wypowiedzieć :) Żadnego zielonego też nie miałam, same beże :) Ale słyszałam, że bardzo dobre - w końcu będę musiała się przemóc na moje przebarwienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zaczerwienienia jest niezastąpiony moim zdaniem :-)

      Usuń
  7. jak narazie sie do sypkich nie przekonałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam jeden zielony minerał i całkiem całkiem daje radę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze,przydałby mi się taki zielony korektor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka zamawiaj próbki, ceny są przystępne a w razie czego nie będzie takiego żalu :-)

      Usuń
  10. Jeszcze nie miałam zielonego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jeżeli masz jakieś czerwonki do ukrycia :-)

      Usuń
  11. Lubię podkłady mineralne, więc chyba czas przyjrzeć się korektorom w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to dobra droga, idź nią! ;-)

      Usuń
  12. Ja mam zielone korektory w płynie z Make Up Studio i jestem z nich zadowolona. O ile mineralne podkłady kocham płomienną miłością o tyle do korektorów nie mogę się przekonać i wolę tradycyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dość, że szczecinianka to jeszcze moja imienniczka:) Dlaczego tak późno tutaj trafiłam!

    Jak korektor to tylko w płynie.. lepiej mi się nim pracuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nie wiem moja droga nie wiem - może mam słabą reklamę :P
      Ja już Cię śledzę od dawna :>

      Usuń
  14. Nie miałam żadnego sypkiego korektora, ale może zamówię próbkę AM :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem naczyńkowcem. Używam różnych zielonych korektórów. Najbardziej polecam zielony z tzw. "magicznego kółka" Kryolan. Aktualnie używam priobiotyku z Oriflame BIOCLINIc Soft Reductor na dzień. Ma on postać żółtą, która lepiej kryje duże czerwone powierzchnie twarzy. Mam też zielony korektor od Dax Cosmetics, którego używam od czasu do czasu na pojedyncze zaczerwienienia na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba zainwestuję w taki zielony korektor :) zawsze warto mieć takie cudeńko w swojej kosmetyczce :) serdecznie zapraszam do nas: http://everything-looks-different.blogspot.co.uk/ ;)

    + dodalam do obserwujacych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jestem naczynkowa i używam zielonka z flos-leku w sztyfcie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i czas spędzony na moim blogu - zapraszam ponownie!
Chcesz skontaktować się ze mną w jakiejkolwiek sprawie - śmiało! Jestem do Twojej dyspozycji :-)

Jeżeli Twój komentarz jest obraźliwy, zawiera wulgaryzmy lub spam, zostanie usunięty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...