wtorek, 12 czerwca 2012

Dla domu: Yankee Candle, Soft Blanket, wosk zapachowy

Tak jak zapowiedziałam, dziś post cudnie zapachowy, mimo, że zupełnie niekosmetyczny :-)

Otóż kiedy w trakcie długiego weekendu nawiedziliśmy jeden z poznańskich marketów, oczom mym ukazał się mini stand z produktami Yankee Candle!
Ciśnienie mi podskoczyło, zostawiłam Męża między półkami i pognałam niuchać :-)
Uwielbiam takie zapachowe cudeńka - stałam, brałam do ręki coraz to nowe woski, zaciągałam się z lubością..
W momencie, kiedy Mąż mnie odnalazł, miałam w rąsi 4 różne tarty - spojrzałam miną zbitego psiaka i tym sposobem w koszyku wylądowała jedna, która  najbardziej przypadła mi do gustu na początku - Soft Blanket :


Co to takiego te woski zapachowe/tarty spytacie?

Wosk zapachowy jest produkowany z naturalnego wosku pszczelego, a następnie nasycany jest olejkami eterycznymi, dzięki którym można wytwarzać woski zapachowe w bogatej palecie zapachowej. 


Wosk zapachowy daje niezwykły efekt, ma on przyjemny zapach, który rozprzestrzenia się w pomieszczeniu. Daje on jednocześnie możliwość dowolnego w zasadzie mieszania zapachów. Dzięki temu każdy z nas może uzyskać własną kompozycję aromatyczną. Wosk zapachowy ma taką przewagę nad na przykład świecami zapachowymi, że można go z powodzeniem zastosować do utrzymywania ładnego aromatu w szufladach czy komodach. 
zapachdomu.pl


Jak widać zastosowanie szerokie i proste a i same woski są moim zdaniem wydajne i gwarantują długotrwały zapach w całym domu.


Tarta Soft Blanket to jeden z czterech 'białych zapachów', które na pewno chcę wypróbować - inne to Clean Cotton, Fluffy Towels i Baby Powder.
Soft Blanket to zapach świeży, czysty ale i otulający i zmysłowy.
Producent podaje, że jest to mieszanka cytrusów, wanilii i woni rozgrzanego bursztynu - wszystkie te nuty czuję i muszę przyznać, że zgrywają się świetnie.
Na myśl przychodzi mi mięciutki kocyk wypłukany w płynie Cocolino (pamiętacie?!) owiany letnim wiatrem w który owijam się wieczorem na tarasie i cieszę się chwilą.

Wosk po rozgrzaniu oddaje otoczeniu piękny, kojący zapach - mnie uspokoił po blisko 4h drogi powrotnej do domu.
Potrzebowałam wyciszenia, pogrzałam więc odrobinę wosku, zamknęłam oczy, wyciągnęłam nogi i.. odpłynęłam na chwilę.
Z pewnością będę używać wosku właśnie w takich momentach lub wieczorami, by stworzyć przyjemną, ciepłą atmosferę i zrelaksować się przed snem.


Jako, że wosk jest bardzo wydajny i intensywny, podgrzewałam go wczoraj raptem 10 minut - i to wystarczyło, by cały dom otulił się zapachem.
Na szczęście wosk jest wielokrotnego użytku, po wygaszeniu tealighta zastyga w kominku i można go ponownie podgrzać kiedy tylko chcemy.
Obecnie wygląda tak :
I mimo, że jest wygaszony, nadal delikatnie pachnie - szczególnie kiedy się przejdzie obok kominka, idzie wtedy za nami smużka tego ciepłego zapachu.. ahh..

Z danych technicznych - woski dostępne są chociażby tu i tu a także we wspomnianym już poznańskim markecie (Piotr i Paweł, ok. 8zł).


Cóż, z cała pewnością wpadłam i jest to początek mojej (kolejnej) małej manii.
Wszystkim fanom pięknie pachnących wnętrz polecam!


Miłego dnia!

30 komentarzy:

  1. musze spobie sprawic taki kominek i woski bo strasznie nimi kusicie a tez lubie jak mi pchnie wokol pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię zapach wanilii i cytrusów, na pewno przypadłby mi ten wosk do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. A dzięki, prezent od Maminki na Gwiazdkę :-)

      Usuń
  4. Boże, ale Ty kusisz, uwielbiam takie zapachowe pyszności, już wiem co sobie wkrótce kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Woski lubię z YC ale świeczki mnie zawiodły....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemuż ah czemuż? Jakościowo nie dały rady?

      Usuń
    2. Cenowo prezentują się zbójecko a jakość ich jest....taka sobie, najlepiej prezentowały się gdy były wypalane od razu ale z drugiej strony zapach jest tak intensywny, że to nie miało racji bytu. Kupiłam później mniejsze i...wosk rozlewał sie masakrycznie. Ostatnie podejście zrobiłam do pogrzewaczy, jest nieco lepiej ale gdyby nie przecena ( za 20 sztuk dałam 2 funty) to nie pokusiłabym się;) Ostatecznie zostaję przy woskach i starczy:)
      Za drogo sobie liczą w porównaniu do jakości. Moim zdaniem. Już o niebo lepiej palą się świece z Biedronki LaRissa- jak dobrze pamiętam i też ładnie pachną:)

      Usuń
  6. Dzięki Tobie dowiedziałam się, że w ofercie YC jest taki produkt jak wosk do podgrzewania. Dotychczas napotykałam wyłącznie na świece. Kusiły. Nie kupiłam jednak nigdy trzeźwiejąc regularnie na widok ceny.
    Wosku chętnie spróbuję.
    Dzięki serdeczne za przydatne informacje.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :-)
      Woski są w bardzo przystępnych cenach a starczą na długo - świeczki również sobie podaruję ;-)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jak tylko znajdę ładny kominek to od razu kupuje wszystkie białe zapachy, moje ulubione (;

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się już od jakiegoś czasu zbieram, żeby je kupić :P u mnie w mieście nie widziałam ich nigdzie do kupienia od ręki, więc chyba będę musiała je sobie sprowadzić do domu inną metodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy blog :) Pozdrawiam i dołączam do obserwujących:*

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam takie cudeńka, zawsze kupuję tylko świece zapachowe, kadzidełka i olejki, wosku jeszcze nigdy nie miałam, muszę wypróbować. ;)
    p.s. fajnie o tym piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. sklep YC otworzyli w Wawie, w końcu będę musiała się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam w domu kominek zapachowy i zawsze gdy wpadam w nastrój funduje sobie odrobinę relaksu z jakimś zapachem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak wzięło, że palę sobie codziennie!

      Usuń
  13. No trafilam na recenzje :)

    hehehe
    noo yankee candle to mania:)
    ja w sowim posiadaniu mam juz chyba wszystkie woski tej marki :)
    a ciagle chce wiecej:)
    na ebayu na zagranicznych strona, duzo jest nieznanych w pl zapachow:) w lipcu chyba zrobie zamowienie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, dotarłaś :-)

      Powiem Ci, że od Twojego bloga zaczęło się zainteresowanie YC - brałam chyba udział w konkursie, gdzie do wygrania był wiśniowy (?) wosk i zaczęłam szperać, czytać..
      No, w razie czego jak mąż będzie plumkał, zgonię na Ciebie :P

      Usuń
  14. Mnie Soft Blanket średnio przypadł do gustu, ale jest idealny na początek, więc w sumie świetny wybór.

    Poza tym świece Yankee pachną o wiele intensywniej niż inne świeczki i wydaje mi się, że ich zapach jest bardziej złożony niż innych świeczek, które pachną po prostu wanilią albo cytryną.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i czas spędzony na moim blogu - zapraszam ponownie!
Chcesz skontaktować się ze mną w jakiejkolwiek sprawie - śmiało! Jestem do Twojej dyspozycji :-)

Jeżeli Twój komentarz jest obraźliwy, zawiera wulgaryzmy lub spam, zostanie usunięty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...