Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bronzer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bronzer. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 czerwca 2012

Essence, Bronzing Compact Powder #02 love to be matt

Lubię bronzery.
Czuję się w nich o wiele lepiej niż w różach - może to kwestia mojej pucułowatości i tego, że bronzer potrafi stworzyć chociaż wrażenie, że mam kości policzkowe? ;-)
W każdym razie lubię je i ciągle szukam ideału.
Do tej pory najbliższy mu był i jest bronzer Essence #02 love to be matt :
Tu z moim ukochanym bambuskiem, z którym tworzą zgrany duet :-)


sobota, 5 maja 2012

Bambusek przybył! + sobotnia drobnica

Taaaak! Jeeest! Zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, bo byłam nastawiona na odbiór tylko i wyłącznie próbek Lily Lolo a tu proszę!
Przybył puchacz mój wyczekany :-)
Zobaczcie jaki piękny i okazały :-))

środa, 18 kwietnia 2012

System uznaniowo-motywacyjny? Jestem na TAK!

Jak długo zbierałam się do zakupu pędzla do bronzera same wiecie, bo sporo czasu temu prosiłam Was o polecenie czegoś godnego uwagi w rozsądnej cenie.
Wtedy to też zapoznałam się bliżej z Bamboo Bronzer Brush od Eco Tools i zapragnęłam go mieć.

Obiecałam sobie, że jak dostanę pracę to sobie go sprawię, jako nagrodę.
Pracuję już ponad miesiąc, ale jako, że ciągle miałam głęboko zakodowany tryb oszczędnościowy, szkoda mi było pieniędzy.
Aż któregoś dnia przeglądając eBaya, zobaczyłam tego puchacza w zawrotnej cenie 17zł z darmową wysyłką! Była to aukcja rodem z krajów azjatyckich, ale mnie to nie odstrasza - miałam już okazję robić takie zakupy i jestem zadowolona! Wszystko było wporządku, produkty są pełnowartościowe.
Fakt, trzeba troszkę poczekać (ok. miesiąca), ale cena to wynagradza.

Tym oto sposobem leci już do mnie bambusek :D



A system uznaniowo-motywacyjny wprowadzam w życie na dłużej - sprawdza się i jest taki przyjemny :-)

Miłego dnia!

poniedziałek, 13 lutego 2012

TAG: Nigdy nie wychodzę z domu bez...

Przygotowując się do odpowiedzi na ten TAG stwierdziłam, że straszna pudernica ze mnie..
No cóż.. :D


Kosmetyczne Must-Have

- podaj 5 produktów kosmetycznych łącznie z nazwą firmy, 
które stosujesz wychodząc z domu, takie must have na wyjście 
(można dołączyć zdjęcie).
- utwórz osobny post na swoim blogu z kopią obrazka
i informacją kto Cię otagował.
- przekaż zabawę i zasady 5 innym blogerkom.

TAG przywędrował do mnie od.. tararaaaatamtam.. Zajęczaka :*
Aleś mnie doceniła moja droga, wystarczy czasem się pożalić ;-)

Oczywiście kosmetyków jest więcej niż 5 - nie dało się inaczej..


Coś na twarz (I)
Póki co, jedyny nawilżacz, jaki toleruje moja wybredna facjata, to duet kwas HA + olej z pachnotki.
Więcej było o nich tutaj i tutaj.


Coś na twarz (II)
I zaczyna się kolorówka.
Manhattan, Perfect Adapt, 40 Light Beige - jak do tej pory najlepszy podkład na jaki trafiłam, zdecydowanie należy mu się osobna notka, którą szykuję!
L'Oreal, Corectour Mineral, Ivory - sypki korektor. Nigdy nie zwróciłabym na niego uwagi a okazał się bardzo ciekawym kosmetykiem. Jestem w fazie testów, ale już wkrótce napisze o nim więcej!
Essence, Bronzing Comapct Powder Matt - nie wyjdę z domu bez wykonturowania nim twarzy! Jest delikatny i to mi odpowiada. Również będzie miał swój osobny wpis.


Coś na oczy
Nie wyjdę bez podkreślonych oczu, czuję się wtedy.. naga..
Diadem, Stylizator oka, brązowy - czyli po prostu eyeliner w pisaku. Absolutne minimum. Swoją drogą bardzo solidny produkt!
Wibo, Growing Lashes - tusz do rzęs jest zaraz po eyelinerze kolejnym produktem must have! Tym konkretnym jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, przekonał mnie do silikonowych szczoteczek - będzie osobna notka.
Hean, Stay On - baza pod cienie - KWC w tej kategorii, było o niej tutaj.
Sleek, Au Naturel - paleta o której napisano już właściwie wszystko, od pewnego czasu się z nią nie rozstaję. Brwi również podkreślam cieniem z niej (Bark).


Coś na usta
Mam ostatnio suche usta, w krytycznym momencie suche skórki nie pozwalały mi nałożyć żadnej pomadki..
Bebe, Pomadka ochronna - najlepsza wersja moim zdaniem, pięknie pachnie i odżywia usta.
Wibo, Water Sheen with Maxi Lip - akurat ten błyszczyk jest obecnie 'na tapecie', ale używam paru rotacyjnie, moja błyszczykomania zatacza coraz szerze kręgi..


To tyle!
Zazdroszczę kobietom, które mogą pokazać się światu bez makijażu - ileż prostsze jest ich życie.
Z drugiej strony - nawet gdybym do nich należała, kupowałabym kosmetyki choćby dla samej przyjemności - świadomie sobie jej odmawiać? Nie-do-po-my-śle-nia! ;-)


TAG jest od dawna wałkowany w blogosferze, wiec taguję wszystkie Czytelniczki, do których jeszcze nie dotarł :-)


Macie podobne must have do moich? 

sobota, 7 stycznia 2012

Odrobina koloru w te szare dni!

Zapowiedź dzisiaj!
Właśnie wróciliśmy z miasta - nota bene przemoczeni do gatek.. co za pogoda.. - i mąż wspaniałomyślnie dał się zaciągnąć do Natury :-)
Początkowo w planach miałam złowienie czegoś z najnowszej limitki essence Crystalliced, ale nie było oczywiście ani rozświetlacza ani interesującego mnie odcienia błyszczyka..
Na poprawę humoru mąż kupił mi więc bronzer, na którego już dawno miałam chrapkę :

Bronzing Compact Powder Matt, 02 Love to be matt 

Wkrótce więc poczytacie o nim więcej :-)

Tymczasem zmykam na łono rodziny - leniwego weekendu ciąg dalszy!
Miłego dnia życzę!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...