Moje Drogie, doszły mnie słuchy, że organizując rozdania na blogu, łamie się obecnie obowiązujące w Polsce prawo.
Dotarłam do artykułu, który to potwierdza : klik
Jestem zatem zmuszona zmienić nieco zasady mojego rozdania - przez co zyskuje ono teraz miano konkursu.
Nie zrażajcie się jednak! Nie jest to nic trudnego ani szczególnie zajmującego - proszę Was jedynie o sięgnięcie w głąb siebie i odpowiedź na jedno proste pytanie : Co wg. Ciebie tworzy niepowtarzalny, świąteczny nastrój?
Ze szczegółami konkursu możecie zapoznać się tutaj
Osoby, które już się zgłosiły, bardzo proszę o uzupełnienie zgłoszenia o odpowiedź na pytanie konkursowe pod TYM postem.
Nowe zgłoszenia proszę wpisywać pod pierwszym postem, do którego link poprowadzi Was po kliknięciu w zdjęcie z boku bloga.
Bardzo Was przepraszam za zamieszanie, ale chyba nikt nie chce mieć na pieńku z prawem? Ja na pewno nie, chcę Was jedynie świątecznie obdarować :-)
Pozdrawiam!
piątek, 9 grudnia 2011
Pielęgnacja: Krem na zmęczone stopy, Kosmetyki Elfa
Czas na pierwszą recenzję kosmetyków, które dzięki uprzejmości Pana Wiktora mam przyjemność testować.
Tytułem wstępu :
Firma „Vicar” zajmuje się importem produktów kosmetycznych Elfa. Nasza firma jest przedstawicielem „Elfy” w Polsce. Kosmetyki, które importujemy produkowane są przez Zakłady Farmaceutyczne Elfa - aktualnego lidera rynku ukraińskiego co gwarantuje wysoką jakość produktów. Ich jakość i skuteczność działania potwierdzają nagrody jakie otrzymały na rynku europejskim: Międzynarodowa Nagroda Jakości 2008 Genewa, Panaceum 2008, Międzynarodowa Europejska Nagroda Jakości 2009 Madryt.
Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie Kremu na zmęczone stopy :
Tytułem wstępu :
Firma „Vicar” zajmuje się importem produktów kosmetycznych Elfa. Nasza firma jest przedstawicielem „Elfy” w Polsce. Kosmetyki, które importujemy produkowane są przez Zakłady Farmaceutyczne Elfa - aktualnego lidera rynku ukraińskiego co gwarantuje wysoką jakość produktów. Ich jakość i skuteczność działania potwierdzają nagrody jakie otrzymały na rynku europejskim: Międzynarodowa Nagroda Jakości 2008 Genewa, Panaceum 2008, Międzynarodowa Europejska Nagroda Jakości 2009 Madryt.
Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie Kremu na zmęczone stopy :
Opis sklepu głosi :
Krem zawiera olejek z pestek winogron, drzewa herbacianego i pichty, wyciągi z kasztanowca, z liści czerwonego winogrona i mięty, kamforę, alantoinę, mentol.
Krem usuwa napięcie i zmęczenie nóg, opuchliznę i nieprzyjemne odczucia związane z chorobami naczyń krwionośnych, chłodzi stopy. Pomaga nogom poddanym stałemu przeciążeniu, nadając im uczucie lekkości.
Dzięki wyjątkowym właściwościom kasztanowca ma silne właściwości przeciwobrzękowe, zapobiega powstawaniu żylaków. Aktywne składniki kremu polepszają mikrocyrkulację krwi, goją mikrouszkodzenia.
Regularne użycie kremu przywraca nogom komfort i zdrowie.
Dzisiaj mijają dokładnie 2 tyg. od pierwszego użycia kremu. Pragnę zaznaczyć, że recenzja powstała w wyniku testów przeprowadzonych przez dwie osoby - mnie i moją Mamę.
Obie borykamy się z szeroko pojętym problemem 'zmęczonych nóg' - każda jednak ma inne objawy - u mnie jest to puchnięcie a u Mamy uczucie napięcia.
Zarówno u mnie jak i u Mamy po 2 tyg. regularne stosowania (codziennie wieczorem), objawy te zauważalnie się zmniejszyły, podnosząc komfort codziennego funkcjonowania.
Po aplikacji czujemy na nogach przyjemny chłodek dzięki zawartości mentolu (podejrzewam, że również mięty) oraz delikatne mrowienie, które ustępuje po paru chwilach.
Krem ma lekką konsystencję, łatwo się rozsmarowuje, do pełnego wchłonięcia potrzebny jest kilkuminutowy masaż, ale to nawet dobrze, nogom jest to potrzebne po całym dniu. Ja dodatkowo unoszę je jeszcze na parę minut, jeżeli akurat mam czas.
Po ok. tygodniu stosowania skóra nóg wygładziła się i uelastyczniła - nie wiem czy znacie takie uczucie napiętej, szorstkiej skóry, kiedy macie przemęczone nogi? My obie tego doświadczałyśmy, bardzo nieprzyjemne.. - krem znacznie zniwelował ten dyskomfort!
Zgodnie twierdzimy, że krem działa!
Z kwestii czysto technicznych - opakowanie to poręczna, miękka tubka, bez problemu wyciśnie się z niej krem do końca, ew. można ją łatwo przeciąć.
Jego pojemność to 75ml a cena 7zł - bardzo przystępna jak za tak świetnie działający kosmetyk!
Dostępny jest na stronie sklepu Kosmetyki Elfa.
Ze strony swojej i Mamy - serdecznie polecamy!
Będziemy go dalej z przyjemnością używać!
Kosmetyk został mi udostępniony celem przetestowania i zrecenzowania. Nie ma to wpływu na moją opinię, która jest w pełni obiektywna i rzetelna.
Etykiety:
Kosmetyki Elfa,
krem do stóp
czwartek, 8 grudnia 2011
Mały haul
Po średnio obiecującej rozmowie w sprawie pracy, postanowiłam się dotlenić. Pogoda piękna, zimowo, mroźne, ale słonecznie.
Nieśpiesznie krążyłam między sklepami, wstępowałam to tu, to tam.. relaks!
Zajrzałam do Rossmanna i Natury - początkowo nie miałam zamiaru nic kupić, ale same wiecie jak to jest.. ;-)
Efektem poniższe łupy :
Nieśpiesznie krążyłam między sklepami, wstępowałam to tu, to tam.. relaks!
Zajrzałam do Rossmanna i Natury - początkowo nie miałam zamiaru nic kupić, ale same wiecie jak to jest.. ;-)
Efektem poniższe łupy :
Jak nie trudno się domyślić, Natura to kultowe już flejksy 104 z My Secret :
oraz ciesząca się świetnymi opiniami maskara Essence I Extreme :
Muszę powiedzieć, że szczotą jestem prze-ra-żo-na! Nie wiem czy nie jest nawet większa od Colossala - no nic, obadamy.
W Rossmannie skromnie - Wibo Express Growth 354 :
To piękna malinowa czerwień z iskrzącymi się na niebiesko drobinkami - jestem ciekawa efektu na paznokciach.
Głowa przewietrzona, nastrój poprawiony - dzień uratowany!
środa, 7 grudnia 2011
ROZDANIE - "Pierwsza Gwiazdka u Femme(Not)Fatale" - przypominajka :-)
Czasu dziś na wszystko brak, więc przypominam tylko o moim rozdaniu :
Zgłosiło się już ponad 30 osób - za co bardzo dziękuję - więc do prezentów dołączy jeszcze jeden lakier do paznokci.. a może coś jeszcze?
Zapraszam! :-)
wtorek, 6 grudnia 2011
Pazurki: Eveline Holografic Shine #405
Głodu ciąg dalszy - znowu przeglądałam folder pazurkowy, wzdychałam.. człowiek głupi jest, katuje się..
W każdym razie - kolejny z serii holo od Eveline, drugi z mojej kolekcji - Holografic Shine #405
W każdym razie - kolejny z serii holo od Eveline, drugi z mojej kolekcji - Holografic Shine #405
Mam tylko jedną fotkę, wybaczcie. Ale chyba widać wszystko co interesujące? :-)
Tak jak w przypadku innych Evelinkowych holosi - aplikacja bezproblemowa, schnięcie szybkie, trwałość ok. 5 dni.
I ten powalający efekt! #405 wyjątkowo intensywnie połyskuje - luuuubię to!
I cóż, nic dodać, nic ująć.
Mam nadzieję, że się podoba :-)
Życzę wszystkim słodkich Mikołajek!
Znajdźcie w skarpetach to, o czym marzycie!
Etykiety:
Eveline,
holograficzny,
lakier do paznokci
Subskrybuj:
Posty (Atom)
