czwartek, 5 stycznia 2012

DZIĘKUJĘ!

Od 19.10. 

Dziękuję! Przybywajcie tłumie w dalszym ciągu i zostawiajcie po sobie ślad! :-)


Pielęgnacja: Cztery pory Roku, Zimowy Krem do rąk, Regenerujący

Znalazłam kolejnego ulubieńca!
Ten niepozorny kremik stoi na równi z Ziają Kokosową, jednak jest wybitnie zimowy i w tym sezonie będę go używać.
Dzięki Dorocie kupiłam Zimowy Krem do rąk, Regenerujący :


Producent głosi :
Natłuszczający krem do rąk o działaniu regenerująco-ochronnym, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dłoni w okresie zimy.
BEZ PARABENÓW!
Zawiera:
- 10% naturalnych olejów (Masło Shea, olej sojowy, olej sezamowy) o właściwościach natłuszczających, regenerujących i pielęgnujących,
- 4%ekstraktów z żurawiny, miodu i protein mlecznych

75ml / ok. 5zł


Krem ma bardzo fajną konsystencję - na pierwszy rzut oka jest gęsty i zbity :
A w momencie rozsmarowywania zmienia się w coś na kształt śmietanki - 'rozluźnia się' i sunie gładko po skórze :

Po krótkim masażu dłoni, krem się wchłania, pozostawia jednak delikatny film - nie jest on niekomfortowo lepki, to po prostu efekt natłuszczenia. Utrzymuje się on cały dzień, nawet zmywanie naczyń go nie osłabiło. Zadziwiające!

Zapach w opakowaniu mnie urzekł - soczysta, słodka żurawina z odrobiną miodu i mleka. Szkoda, że na skórze żurawina gdzieś ginie a na pierwszy plan wybija się miód. W dodatku miód mało naturalny, który ulatuje stosunkowo szybko. No cóż, szkoda - niuchajcie dłonie zaraz po aplikacji, na zapas! :-)

Opakowanie to wygodna, miękka tubka, stojąca 'na głowie'. Zdobi ją piękny, zimowy design :-)
Dozownik w sam raz :

Solidny, zimowy krem, z przyjaznym składem, rodzimej produkcji.
Wszystko to sprawia, że serdecznie go Wam polecam!

A może miałyście już z nim przyjemność? Lub z jego rozgrzewającym bratem?

środa, 4 stycznia 2012

Cetaphil MD Dermoprotektor - jest szansa na miniaturkę?

Dziś pytanie - orientujecie się czy gdzieś w sieci (lub stacjonarnie) kupię miniaturową buteleczkę Cetaphil MD Dermoprotektor?
Wiem, że takie opakowania istnieją, ale czy są do kupienia?
A może któraś z Was posiada i miałaby ochotę się podzielić? :-)

wtorek, 3 stycznia 2012

Pielęgnacja: Olejek do kąpieli, Bergamotka i limonka / Sandałowiec, neroli i róża, Kosmetyki Elfa

Kolejnym bardzo udanym kosmetykiem od Zakładów Farmaceutycznych Elfa, są olejki do kąpieli.
Miałam przyjemność testować dwa warianty zapachowe : Bergamotkę i limonkę oraz Sandałowiec, neroli i różę.
Drugi spodobał się mojej Mamie tak bardzo, że mi go podprowadziła - dobrze, że chociaż zdążyłam go wypróbować!


Producent głosi :
Olejek eteryczny - stosowany do kąpieli i pod prysznic. 
Nawilża, delikatnie odświeża i łagodzi. Przywraca skórze świeżość, gładkość i elastyczność. 
Nie wymaga dodatkowego stosowania balsamu do ciała. 
Zwiększa zdolności do pracy i poprawia koncentrację. 
Olejek o ciepłym cytrusowym aromacie bergamotki i limonki dodaje energii życiowej, śmiałości i optymizmu, usuwa przemęczenie. 
Olejek z limonki odmładza, przywraca sprężystość i elastyczność skóry. Bergamotka ma właściwości wzmacniające, pomaga zwalczyć trądzik, procesy zapalne i podrażnienia.


Olejek eteryczny - stosowany do kąpieli i pod prysznic. 
Nawilża, delikatnie oczyszcza skórę, relaksuje i korzystnie wpływa na samopoczucie. 
Nie wymaga dodatkowego stosowania balsamu do ciała. 
Zalecany przy przemęczeniu, depresji, bezsenności. Olejek pomaga zwalczyć przemęczenie, rozluźnić mięśnie i pokonać bezsenność. 
Olejek sandałowca odmładza, odświeża i przywraca elastyczność skórze. Jego drzewno-balsamiczny aromat pomaga przetrwać niestabilne ciśnienie atmosferyczne. 
Neroli ma właściwości antyseptyczne, uspakajające, rozgrzewające. 
Płatki róży stymulują procesy przemiany materii, łagodzą, uspakajają i zapobiegają starzeniu się skóry.


Sposób użycia: do kąpieli dodać 1-2 nakrętki przy temperaturze wody 37-40 °C. Czas kąpieli ok. 15-20 minut. Pod prysznicem niewielką ilość olejku nanieść na skórę i masować gąbką, po czym spłukać.
250ml

Oba olejki mają bardzo ciekawą konsystencję - nijak mającą się do nazwy.
Jest gęsta, lekko glutkowata a raczej żelowa - na poniższym, jakże artystycznym zdjęciu ;-), starałam się to uchwycić :


Jak widać, olejki są również całkowicie przeźroczyste.

Dzięki tej osobliwej konsystencji, są niebywale wydajne! Wystarczy naprawdę odrobina, by kąpiel umiliła nam puszyste, gęsta piana - co więcej, utrzymująca się do końca, co jest rzadkością przy tradycyjnych płynach.

Oba zapachy są urzekające, mimo, że kompletnie różne.
Bergamotka i limonka to istny zastrzyk energii! Orzeźwiający, lekko ziołowy zapach, mówiąc kolokwialnie, daje kopa!
Natomiast sandałowiec, neroli i róża to zapach bardziej zmysłowy, otulający i rozluźniający - zdecydowanie dobry na wieczorne kąpiele!
Oba zapachy są trwałe i długo po użyciu czuć je w łazience, ba! czasem i w całym domu!

Czy rzeczywiście nie trzeba używać po nich balsamu? Być może, jednak w moim przypadku jest on jednak wskazany, szczególnie na ramionach.
Co nie znaczy, że skóra po kąpieli/prysznicu jest ściągnięta i przesuszona - nic z tych rzeczy! Myślę, że osoby z normalną skórą istotnie obejdą się bez dodatkowego nawilżenia.

Olejki dostępne są w miękkich, ciemnobrązowych butlach, które przywołują skojarzenia ze specyfikami z takiego tajemniczego sklepu zielarskiego - chyba wiecie o co mi chodzi :-) To fajne, intrygujące skojarzenie - opakowanie bardzo mi się podoba.
Butla jest szczelnie zamykana i można postawić ją 'na głowie'.
Otwór jest wygodny, odpowiedniej wielkości :


Szczerze polecam oba olejki do kąpieli - jest to solidny produkt, dość niespotykany, przyjemny w użytkowaniu.
Zdecydowanie warto go wypróbować, tym bardziej, że w tej chwili jest w promocji - za 250ml zapłacimy tylko 12zł!


Miałyście już styczność z olejkami do kąpieli lub innymi produktami Zakładów Farmaceutycznych Elfa?
Jak wrażenia?

Produkt został mi udostępniony celem przetestowania i zrecenzowania. Fakt ten nie ma ŻADNEGO wpływu na moją opinię.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Noworoczne zmiany na blogu nadchodzą...

Postanowiłam wejść w Nowy Rok w nowym odzieniu - blogowym póki co :-)
Obecne tło jest przejściowe i zapowiada większe zmiany - mam nadzieję, że Wam się spodobają!

Poza tym szykuję dla Was recenzje, pomysły mam już w głowie a główni bohaterowie są obcykani i czekają na moją wenę :-)


Czy obecne tło jest przyjemne dla oka? Może wolicie jaśniejsze odcienie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...