Czas na przedstawienie pierwszego lakieru, którego dzięki uprzejmości firmy Hean i Pani Magdaleny, mam przyjemność testować :-)
To przepiękny
Kobalt nr 611 :
Producent głosi :
Formuła lakierów Colour Obsession - efekt HIGH GLOSS & LONG WEAR - zapewnia:
- równomierną aplikację bez smug,
- szybkie wysychanie lakieru na paznokciach,
- dobre krycie przy pierwszej aplikacji,
- powstanie elastycznej warstwy - nie pęka i nie odpryskuje,
- trwałość lakieru na paznokciach do 5 dni,
- wyjątkowy połysk – bez dodatkowego użycia preparatu nabłyszczającego.
Trwała formuła lakieru wzmacnia i utwardza paznokcie.
Nie zawiera szkodliwych związków: toluenu, formaldehydu i kamfory
7ml / ok. 5zł
Kobalt 611 pochodzi z najnowszej kolekcji Zima 2011/2012.
To piękny, głęboki odcień - pozornie kremowy, pod światło widać jednak malutkie drobinki. To jakby lepsza wersja
Wibo EN 361.
Aplikacja to marzenie - wygodny pędzelek, idealna konsystencja.
Krycie - tu największy szok - do PEŁNEGO krycia wystarczy jedna, normalna warstwa! Widać to na zdjęciach poniżej! Przysięgam, to JEDNA warstwa!
O trwałości póki co się nie wypowiadam - jestem świeżutko po malowaniu.
Jestem pod wielkim wrażeniem tego lakieru!
Szkoda, że jest tak trudno dostępny - gdybym nie otrzymała go do testów, podejrzewam, że w ogóle bym go nie wypróbowała, gdyż zwyczajnie nigdzie nie można go dostać..
Tu apel do przedstawicieli/dystrybutorów - rozszerzcie dostępność kosmetyków Hean! Warto! :-)
A teraz wizualizacja - nie mogłam wyselekcjonować, więc wstawiam wszystkie :-) Enjoy!
(Światło dzienne, robiłam co mogłam..)
Podoba Wam się?
Używałyście już lakierów Colour Obsession?
Produkt został mi udostępniony celem przetestowania i zrecenzowania. Fakt ten nie ma ŻADNEGO wpływu na moją opinię.
***
A w pakiecie - dzisiejszy zimowy Szczecin :-)