Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hean. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 stycznia 2012

Kolorówka: Hean Long Lasting Lip Liner - NOWOŚĆ!

Od 20.01. w sklepie internetowym HEAN dostępne są nowe konturówki do ust
LONG LASTING LIP LINER


Wodoodporne konturówki do ust z aksamitnie miękkim sztyftem. Delikatne i przyjemne w aplikacji, idealnie podkreślają kontur ust i nie rozmazują się. 

Formuła zawiera witaminę E oraz wosk pszczeli o właściwościach pielęgnacyjnych i ochronnych. 

W kolorowej końcówce konturówki znajduje się temperówka.




Źródło: heankosmetyki.blogspot.com

czwartek, 12 stycznia 2012

Pazurki: HEAN, Duo Chromatic 608

Dzisiejszego bohatera wybrał Mąż - będzie nim kolejny z wesołej gromadki lakierów od HEAN -

Duo Chromatic 608

To bardzo ciekawy kolor - w buteleczce wygląda na morski (z ang. teal), na paznokciach przybiera natomiast tony zdecydowanie szmaragdowe. A kiedy próbuję skubańca sfotografować, znowu jest morski.. Taki psikus!
Pomijając - kolor chyba nie do końca 'mój'..

Lakier ma w sobie tysiące mini drobinek, które razem tworzą na paznokciu efekt a'la frost - takie mam wrażenie. Bardzo fajnie i wielowymiarowo się to prezentuje.
Jednakowoż spodziewałam się głębszego efektu duochrome - jako porównanie miałam w głowie lakier od Essence 'Where is The Party?', który jest kontrastowo zielono-fioletowy. Tutaj efekt jest zdecydowanie subtelniejszy.

Muszę przyznać, że nie nakładał się bezproblemowo.. każde pociągnięcie pędzelkiem zostawiało widoczny ślad, warstwy nie przenikały się i były widoczne jak przy kiepskiej jakości perle.. W miarę szybko musiałam je wyrównywać, by nie było widać drżeń ręki i zygzaków.
Ale efekt końcowy chyba nie jest najgorszy?
Co więcej - kolejny lakier od HEAN, który pokrywa płytkę już PO JEDNEJ WARSTWIE! Tak, to co widzicie niżej to jedna warstwa! Jeżeli nie widzę potrzeby dodawania kolejnej, unikam tego, bo nie lubię mieć napędzlowanych paznokci ;-)

O trwałości się póki co nie wypowiadam, ale jeżeli będzie choć bliska wynikowi kobaltowego - który to wytrzymał na moich paznokciach 9 dni bez uszczerbku! (wszelki, wcale nie mały, kontakt z wodą oczywiście wliczony!) -  to będę więcej niż usatysfakcjonowana!

Poniższe zdjęcia, w moim odczuciu, pozostawiają wiele do życzenia, ale robiłam co mogłam.. Pogoda jest okropna, pada, jest ponuro.. a bardzo mi zależało na tym, by były w świetle dziennym (flesz kompletnie fałszował efekt, uwidaczniając sztucznie drobinki a zniekształcając kolor..).
Mam nadzieję, że mimo wszystko obejrzycie z przyjemnością :-)







Podoba Wam się? Wolicie mocniejszy efekt duochromu czy własnie taki subtelny?


Produkt został mi udostępniony celem przetestowania i zrecenzowania. Fakt ten nie ma ŻADNEGO wpływu na moją opinię.

środa, 21 grudnia 2011

Pazurki: Hean, Colour Obsession, 611 Kobalt

Czas na przedstawienie pierwszego lakieru, którego dzięki uprzejmości firmy Hean i Pani Magdaleny, mam przyjemność testować :-)
To przepiękny Kobalt nr 611 :

Producent głosi :
Formuła lakierów Colour Obsession - efekt HIGH GLOSS & LONG WEAR - zapewnia:
- równomierną aplikację bez smug,
- szybkie wysychanie lakieru na paznokciach,
- dobre krycie przy pierwszej aplikacji,
- powstanie elastycznej warstwy - nie pęka i nie odpryskuje,
- trwałość lakieru na paznokciach do 5 dni,
- wyjątkowy połysk – bez dodatkowego użycia preparatu nabłyszczającego.

Trwała formuła lakieru wzmacnia i utwardza paznokcie. 
Nie zawiera szkodliwych związków: toluenu, formaldehydu i kamfory

7ml / ok. 5zł

Kobalt 611 pochodzi z najnowszej kolekcji Zima 2011/2012.
To piękny, głęboki odcień - pozornie kremowy, pod światło widać jednak malutkie drobinki. To jakby lepsza wersja Wibo EN 361.
Aplikacja to marzenie - wygodny pędzelek, idealna konsystencja.
Krycie - tu największy szok - do PEŁNEGO krycia wystarczy jedna, normalna warstwa! Widać to na zdjęciach poniżej! Przysięgam, to JEDNA warstwa!
O trwałości póki co się nie wypowiadam - jestem świeżutko po malowaniu.

Jestem pod wielkim wrażeniem tego lakieru!
Szkoda, że jest tak trudno dostępny - gdybym nie otrzymała go do testów, podejrzewam, że w ogóle bym go nie wypróbowała, gdyż zwyczajnie nigdzie nie można go dostać..
Tu apel do przedstawicieli/dystrybutorów - rozszerzcie dostępność kosmetyków Hean! Warto! :-)

A teraz wizualizacja - nie mogłam wyselekcjonować, więc wstawiam wszystkie :-) Enjoy!
(Światło dzienne, robiłam co mogłam..)











Podoba Wam się?
Używałyście już lakierów Colour Obsession?

Produkt został mi udostępniony celem przetestowania i zrecenzowania. Fakt ten nie ma ŻADNEGO wpływu na moją opinię.


***

A w pakiecie - dzisiejszy zimowy Szczecin :-)



piątek, 16 grudnia 2011

HEAN mnie rozpieścił! / 101!

Po przejściach, ale jest!
W wyniku przemiłego kontaktu z Panią Magdaleną i podjęcia współpracy z firmą HEAN, otrzymałam przesyłkę z kosmetykami do testów.

Rozpakowując kolejne zawiniątka, na twarz wstępował mi coraz szerzy uśmiech - zostałam mega dopieszczona lakierowo! :-)
Otrzymałam 5 buteleczek, w większości z nowej, zimowej kolekcji!
Oto one :


Najbardziej cieszę się z lakierów 611 i 617 - od razu wpadły mi w oko, ostrzyłam sobie na nie kiełki :-)


Podobają Wam się?
Tradycyjnie do Was należy decyzja, które lakiery pojawią się na blogu w pierwszej kolejności - wpisujcie swoje typy! :-)

Jeszcze raz dziękuję firmie HEAN za podjęcie współpracy a Pani Magdalenie za stały i przemiły kontakt!

***

Przy okazji chciałbym podziękować wszystkim moim Czytelniczkom - dziękuję za to, że jesteście!
Dzięki Wam i Waszym komentarzom, prowadzenie bloga ma sens!

Wczoraj stuknęła nam piękna liczba - jest nas 101!
Jak na niespełna dwumiesięczny blogasek, świetny wynik - jestem bardzo szczęśliwa :-)
DZIĘKUJĘ!

czwartek, 24 listopada 2011

Inspiracje: Hean, Colour Obsession na sezon zima 2011 / 2012!

Na blogu firmy Hean pojawiła się informacja o nowej kolekcji lakierów Colour Obsession na sezon zima 2011/2012.
Zobaczcie same :






Ciekawe, prawda?
Mnie zachwyciły kolory nr 611 i 617 - muszę je mieć!
A Wam wpadło coś w oko?

Zdjęcia pochodzą z : heankosmetyki.blogspot.com

piątek, 21 października 2011

Kolorówka: Hean, Stay On, Eyeshadow Base - Baza pod cienie

Jeszcze miesiąc temu nie widziałam potrzeby używania cudów typu baza pod cienie - ale w miarę czytania kolejnych blogów, zainteresowała mnie właśnie baza Hean.
Otrzaskałam się teoretycznie i ruszyłam na poszukiwania.
Łatwo nie było, gdyż produktów firmy Hean nie spotkamy w każdej drogerii czy sieciówce - tu polecam skorzystać ze spisu punktów sprzedaży dostępnego na stronie producenta.
Ja znalazłam to czego szukałam w małym kioseczku wśród blokowisk i podekscytowana popędziłam do domu na oględziny i pierwsze testy.

Bazę pod cienie Stay On otrzymujemy w zgrabnym plastikowym słoiczku o pojemności 14g :

Jest to pojemność naprawdę spora, biorąc pod uwagę jak mało bazy używamy przy jednorazowej aplikacji. Cena waha się między 12 - 14zł.
Problemem może być wyłuskanie jej dla posiadaczek dłuższych paznokci (chociażby dla mnie), ale trochę wprawy i można sobie poradzić.

W słoiczku jest różowa :


Jednak na skórze robi się transparentna z delikatnymi rozświetlającymi drobinkami, które nie przebijają się spod cieni.
Konsystencja jest niezwykle kremowa i jedwabista :


Bez problemu rozciera się na powiece, nie pozostawia tłustej, lepkiej powłoki, stapia się idealnie ze skórą.
Delikatnie pachnie - wiem, że opinie na ten temat są podzielone, ale mnie ten zapach zupełnie nie drażni, poza tym po zetknięciu z powieką znika zupełnie.

Jednak jej główną zaletą jest działanie.
To jak podbija kolor cieni jest niesamowite - potrafi z każdych, nawet najbardziej byle jakich cieni, wydobyć ich głębię.
Tu na przykładzie mojego codziennego zestawu - cielisty+brąz :


Bez bazy cielisty cień jest praktycznie niewidoczny, natomiast brąz zyskuje na intensywności.
Makijaż pozostaje nietknięty przez cały dzień, cienie nie zbierają się w załamaniu powieki, nie osypują.
Dodatkowo kreska wykonana eyelinerem trzyma się jak szalona!

Jestem naprawdę bardzo zadowolona, że skusiłam się na ten zakup - teraz nie mogłabym już obejść się bez bazy Hean.
Jest stałym punktem w moim codziennym makijażu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...